W czasach, gdy ludzie osiedlili się już poza Układem Słonecznym, dwójka braci z niewiadomych przyczyn zesłana zostaje na Chimerę – planetę-więzienie. Owo ciało niebieskie rządzi się swoimi brutalnymi prawami, do których chłopcy będą musieli przywyknąć. Dowiadują się jednak, jak można opuścić planetę...
| odcinki | 11 x 23 min - łącznie 253 min | |
| przypisania | dramat, przygoda, sf, shōjo | |
| produkcja | Juuousei Production Committee | |
| animacja | Bones | |
| ta recenzja | Pottero (1.12.2007) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 7.00 |
Po obejrzeniu tego anime mógłbym powiedzieć: nie taki diabeł straszny, jak go malują. Przez jakiś czas uprzejmie oddawaliśmy sobie z kolegą Daldowem prawa do zrecenzowania tego tytułu, ponieważ obu nas trochę odstraszała etykietka shōjo. Kiedy w końcu zdecydowałem się obejrzeć ten serial, obawiałem się, że zobaczę tutaj jakieś magiczne transformacje, bishōnenów, wątki shōnen-ai itd., ale ostatecznie okazało się, że z shōjo tytuł ten łączy głównie magazyn, w którym publikowana była manga, a „Jūōsei” to całkiem znośna seria przygodowa, którą szybko i przyjemnie się ogląda.
Akcja serialu rozgrywa się w przyszłości. Ludzie zasiedlili oddaloną o sto pięćdziesiąt lat świetlnych od Układu Słonecznego galaktykę Balkan. Czas życia jest tam krótszy niż na Ziemi – bez specjalnej operacji trudno dożyć trzydziestki. Jedną z planet Balkanu jest Juno, na której mieszka rodzina Kleinów – małżeństwo naukowców oraz ich dwunastoletni synowie, Thor i Rāi. Marzeniem pierwszego jest odwiedzić w przyszłości Ziemię, Rāi natomiast chce zostać naukowcem i opracować sposób na długowieczność. Ich marzenia rozmywają się jednak w brutalny sposób – rodzice zostają zamordowani, a oni w specjalnej kapsule wysłani na planetę Chimera. Jej mieszkańcy tłumaczą chłopcom, że jest to miejsce, do którego trafiają zbrodniarze. Planeta rządzi się swoimi prawami; występuje na niej wiele przedziwnych roślin, od których uzależniony jest byt mieszkańców. Także wśród ludzi panują inne niż na Juno zwyczaje. Planeta podzielona jest na cztery ludzkie obszary (Ochre Ring, Sun Ring, Night Ring oraz Blanc Ring), z którego każdy ma swoją hierarchię. Kobiety stanowią jedynie dwadzieścia procent populacji, więc są – mówiąc brzydko – bardzo cennym towarem. Nie myślcie jednak, że mężczyźni uganiają się za nimi, chcąc zaspokoić swoje dzikie żądze. Kobiety są szanowane, to one wybierają sobie mężów, z którymi będą miały dzieci.
Do takiego właśnie miejsca trafiają Thor i Rāi. Ponieważ na Chimerze przetrwać mogą jedynie najsilniejsi, nie należąca do żadnego kręgu młodzież, z którą początkowo związują się bracia, chce wyeliminować Rāia, słabszego z bliźniaków. Chcąc go chronić, Thor ucieka wraz z nim w głąb dzikiego lasu, gdzie jednak atakują ich przedstawiciele Ochre Ring. Thorowi udaje się pokonać kilku napastników, jednak w tym momencie atakuje coś zupełnie innego – roślinność. Ginie kilku osobników z Ochre Ring i Rāi, a Thora w ostatniej chwili ratuje pewna dziewczyna. Chłopakowi udaje się przeżyć wśród ludzi, ponieważ jego wybawczyni, Tiz, postanowiła uczynić go swoim mężem, a wola kobiety na Chimerze jest respektowana. Thor, chcąc nie chcąc, będzie musiał nauczyć się zasad obowiązujących na tej planecie, co nie przyjdzie mu łatwo, ponieważ ma bardzo buntowniczą naturę. Ma jednak pewne pragnienie: opuścić Chimerę, dowiedzieć się, kto zamordował jego rodziców i ukarać go. Może to jednak osiągnąć tylko w jeden sposób: zostając jūō, królem bestii. Aby to uczynić, trzeba najpierw zostać przywódcą jednego z kręgów, a następnie zabić pozostałych trzech przywódców. Droga do tego celu oczywiście nie będzie prosta, ale znajduje kilku sprzymierzeńców. Czy mimo to uda mu się odnaleźć i ukarać winnego śmierci rodziców? A może wcześniej pokona go roślinność lub ludność Chimery?
Powyższy akapit jest może trochę długi, ale starałem się w nim jak najbardziej rzeczowo streścić fabułę, a przy okazji przybliżyć czytającemu świat przedstawiony, bez którego wątek fabularny może być nieco niezrozumiały. Fabuła nie rzuca na kolana, ale jest za to dobrze pomyślana. Spodobały mi się prawa obowiązujące na Chimerze i świat, w którym przyszło żyć jej mieszkańcom. Od samego początku fabuła szybko przechodzi do sedna sprawy, oszczędzając nam niepotrzebnym wątków. Czasem nawet za bardzo – między 5. a 6. odcinkiem pominięto sporo treści. Pod koniec odcinka piątego Thor ma dwanaście lat, na początku szóstego już zbliżają się jego szesnaste urodziny. Nie wiemy, co się wydarzyło w tym czasie, Third (kompan głównego bohatera) wymienia jedynie kilka zasług Thora z tego okresu. Jednak i w dalszej, „dorosłej”, części nie bawiono się w zapychacze, pokazując jedynie to, co konieczne do ogarnięcia całości.
Bohaterowie nie odznaczają się niczym szczególnym. Thor to taki typ sprawiedliwego króla, jego wybranka, Tiz, typowa podpora władcy. Nie brak tutaj też manipulatorów, których intencje nie są do końca jasne – raz może wydawać się, że działają w złej wierze, kiedy indziej zaś, że pomagają głównemu bohaterowi. Jak przystało na opowieść dla dziewcząt, nie zabrakło też wątku miłosnego, a nawet trójkącika. Pojawia się także kilka poważniejszych wątków, dotyczących życia i śmierci, ale nie będą one wychodziły na pierwszy plan, więc proszę nie obawiać się, że będziemy musieli oglądać jakieś filozoficzne rozważania.
Grafika jest przyzwoita. Sporo scen rozgrywa się w zamkniętych pomieszczeniach, takich jak komnaty kamiennej twierdzy czy baraki, w których trudno o pokazywanie jakichś superefektownych scenografii, jako że w takich miejscach przeważają gołe ściany. Mimo to wnętrza narysowane zostały bardzo ładnie i dość szczegółowo. Bardzo dobrze prezentują się sceny z dziką roślinnością Chimery atakującą bohaterów – są efektowne i dobrze zrealizowane. Bez zarzutu są wszelkie animacje, płynne i staranne, oraz projekt postaci. No, może poza twarzami braci za młodu oraz nosami bohaterów pokazywanymi z profilu. Za oprawę graficzną odpowiada studio BONES, nic więc dziwnego, że czasami grafika może przywodzić na myśl jedną ze sztandarowych pozycji owego studia – „Wolf’s Rain”.
Nie zawiodło także udźwiękowienie. Na pierwszy plan wychodzi otwierający każdy odcinek utwór „Deep in your heart” wykonywany przez popularnego w Japonii młodego artystę Kōichiego Dōmota. Kawałek ten jest bardzo rytmiczny i łatwo wpada w ucho, a jedynym jego mankamentem są niezbyt wprawnie zaśpiewane zdania w języku angielskim. Tło muzyczne jest zróżnicowane, chociaż całość nie robi na oglądającym oszałamiającego wrażenia. Muzyka bardzo dobrze komponuje się z serialem, ale z drugiej strony nie jest to coś, co skusiłoby mnie do zakupienia soundtracku. Pochwały należą się także za dobór seiyū, z których – moim zdaniem – najlepiej sprawdza się Shun Oguri.
Początkowo do „Jūōsei” podchodziłem dość niechętnie, ale bardzo szybo ten serial przekonał mnie do siebie. Jeśli lubisz przyzwoicie zrealizowane produkcje przygodowe z domieszką dramatu i romansu, to anime powinno ci się spodobać. Kto zaś sądzi, że shōjo to tylko słodkie dziewczęta i wątki romansowe, srodze się pomyli, ponieważ w „Jūōsei” nie brak scen krwawych i brutalnych, a także walk – na miecze, karabiny czy noże, przez co bardziej przywodzić może na myśl shōnena.
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Kōichi Dōmoto | Thor (dorosły) |
| Nana Mizuki | Tiz |
| Rica Fukami | Chen |
| Shun Oguri | Third |
| Kazuya Nakai | Zagi |
| Romi Paku | Karim |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Minami Takayama | Rāi, Thor (młody) |
| Kinryuu Arimoto | Odin |
| Hisao Egawa | Profesor Loki |
| Keiji Fujiwara | Pułkownik Heimdal |