Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Onsen Podcast
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Dairokkan
 
 

Ocena recenzenta

7.0
Scenariusz
7.0
Pomysł
7.2
Modele/obiekty
7.4
Scenografia
7.7
Animacja
8.0
Poetyka obrazu
7.5
Muzyka
 
7.0
Ogółem
 
 

Zespół redakcyjny

6.8
Scenariusz
7.2
Pomysł
7.6
Modele/obiekty
7.7
Scenografia
7.8
Animacja
8.0
Poetyka obrazu
7.5
Muzyka
 
7.2
Ogółem
 
Oceny: 2
 
 

Opinie redakcji

el doctore
Był potencjał, wyszło ekscentrycznie.
 
 

Podobne anime

1999
3.2
Gundress
 
 

Reklama

 
 

Dane podstawowe

 

Cyber City Oedo


» サイバーシティ OEDO 808 (JAP)

» Cyber City Oedo 808 (ANG)

 
Cyber City Oedo

Odległa przyszłość. Trójka skazańców – Sengoku, Goggles i Benten – otrzymują propozycję służby w jednostce cyberpolicji w mieście Oedo (dawne Tokio). Jako stróże prawa będą musieli „odpracować” swój wyrok rozwiązując zagadki, a przy okazji zastanawiać się, jak niewiele czasu dzieli ich od nagłej śmierci z rąk ich szefa...

 
Produkcja
OAV
Premiera
21.06.1990
Ocena redakcji7.25
(dozwolone od lat 16)
dozwolone od lat 16
 
Użytkownicy
ocena
fragmentu
ocena
całości
?.??
?.??
Zaloguj się, aby móc oceniać.
 
odcinki 3 x 40 min - łącznie 120 min
przypisania akcja, sf, cyberpunk, kryminał
produkcjaJapan Home Video
animacjaMadhouse
ta recenzja Daldow   (17.02.2007) Ocena:   OcenaOcenaOcenaOcenaOcena   7.00
 
ANN AnimeNfo AnimeDB Anime Planet
 
 
 

Recenzja

 

Lata osiemdziesiąte i początek lat dziewięćdziesiątych XX wieku to okres rozkwitu tematyki cyberpunkowej w anime. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, iż w rzeczywistości gatunek ten jest pojęciowo dość wąski, a wiele tytułów, którym nadano etykietkę cyberpunkową, w rzeczywistości korzystało tylko z drobnych elementów dorobku tego specyficznego nurtu. U zarania nowej dekady powstało jednak anime, które pierwotnemu cyberpunkowi pozostaje nadzwyczaj wierne. Takim anime jest właśnie „Cyber City Oedo 808”.
Anime to jest jednym z pierwszych tytułów reżyserowanych przez cenionego Yoshiakiego Kawajiri, twórcy słynnego „Ninja Scroll”. Do czasu realizacji „Cyber City Oedo 808” reżyser ten znany był jednak głównie z mrocznych i krwawych opowieści z pogranicza scence-fiction i horroru. Tytuły te jednak w zasadzie nie wyróżniały się niczym szczególnym, było to niezbyt popularne i przeciętne anime grozy. Jak jednak fakt ten ma się do opisywanego tytułu?

Jest rok 2808. Na orbitalnym więzieniu wieloletnią (należałoby powiedzieć wielosetletnią) karę odbywa trzech regeneratów. Każdy z nich jest specjalistą w swojej dziedzinie i nie ma żadnych szans na opuszczenie celi przed śmiercią. Pewnego dnia jednak ta trójka zostaje wezwana przez tajemniczego mężczyznę, który proponuje im prosty układ – w zamian za pracę dla cyberpolicji w mieście Oedo (dawne Tokio), mają szansę „odpracować” swój wyrok. Tak więc każdy z nich – cyniczny, uparty i zbuntowany Sengoku, potężnie zbudowany geniusz komputerowy o ksywce Goggles oraz tajemniczy, ekstrawagancki i przesądny Benten – będą od dziś ścigać tych, którymi kiedyś sami byli. Jednak ich motywacją nie będzie jedynie ułuda przyszłej wolności. Na ich szyje zostały nałożone obroże, dzięki którym szef cyberpolicji, Juzo Hasegawa, może ich namierzyć, skontaktować się z nimi lub zwyczajnie rozwalić głowę powodując wybuch obroży. W tej praktyce lubi dla „podkręcenia” akcji dać im określony czas na wypełnienie misji odmierzany stoperem w zapalniczce.

„Cyber City Oedo 808” jest podzielony na trzy części. Każda z nich opowiada inną historie, której oś fabuły kręcić będzie się wokół jednego z głównych bohaterów. Utrzymane są przez to w nieco różnych konwencjach klimatycznych, odpowiednich dla postaci, jakie ją reprezentują. Opowieść nie posiada zamknięcia. Przyczynę takiego stanu rzeczy można tłumaczyć dwojako. Jedną z teorii jest fakt pozostawienia sobie „furtki” kontynuacyjnej ze względu na duży sukces tytułu. Druga zaś mówi, iż zabieg ten jest celowy oraz był pierwotnym zamysłem reżysera, który podkreśla w ten sposób atmosferę tytułu. Jaka jest prawda zapewne nie dowiemy się nigdy, jednak przyznać trzeba, iż po początkowym niedosycie związanym z takim rozwiązaniem, następuje akceptacja, a nawet pochwała takiego stanu rzeczy. Dodatkową ciekawostką może być fakt, iż wiele scen w pierwszym odcinku może wskazywać na to, iż „Oedo” początkowo miał być zamkniętym w czterdziestu pięciu minutach OAV, lecz jak można sądzić po sukcesie finansowym, zdecydowano się ów projekt rozwinąć.

Zdecydowaną uwagę należy zwrócić na tło historii przedstawionych w tytule. Przeludnione i kontrolowane przez komputery miasto Oedo; ponure, mgliste, przytłaczające. Jest to klasyczne wręcz środowisko akcji fabuł cyberpunkowych. Nie znajdziemy tu objawów „plastikowego” scence-fiction obecnego np. w serii „Bubblegum Crisis” i jego następcach. Anime nie próbuje udawać czegoś, czym nie jest; nie znajdziemy tu zaawansowanych refleksji o postępie komputeryzacji i naturze człowieka. Jest to przede wszystkim anime akcji idealnie wplecione w cyberpunkowe tło. Mimo tego niezaprzeczalnego faktu możemy jednak znaleźć kilka ciekawych nawiązań do japońskiej epoki Edo. Przede wszystkim sam tytuł nawiązuje do nazwy Tokio przed epoką Meiji, zaś broń i zarazem identyfikator (specyficzna pałka) używany przez trójkę naszych bohaterów, jest niemal analogiczny do tej używanej przez strażników miejskich w tej samej epoce (opracowali oni nawet oddzielną sztukę walki). Jak można się domyślać, za tymi nawiązaniami nie kryje się jednak żadna konstruktywna interpretacja.
Fabuła anime dynamicznie posuwa się do przodu, niestety często kosztem banalizowania pewnych jej elementów i skracania dialogów. W zasadzie nie znajdziemy tu niczego nowego, jeśli spojrzeć na dorobek całości segmentu science-fiction (nie tylko produkcje anime, ale także film i literaturę). Nie ma to jednak większego znaczenia, gdy widz łatwo wciągany jest w wir wydarzeń, a czas spędzony przy każdym odcinku mija nadzwyczaj szybko.
Z osobą reżysera często nieodłącznie kojarzą się sceny brutalne, epatujące krwią (na dodatek w realistyczny sposób), przemocą i stylistyką gore. Nie są one jednak wprowadzone sztucznie i na siłę, gdyż w sam cyberpunk niejako wpisana jest równie obfita brutalność. Kawajiri ponadto w miarę zgrabnie przeniósł charakterystyczny dla siebie element horroru w realia scence-fiction, co będzie robił w swojej późniejszej karierze jeszcze wielokrotnie (żeby daleko nie szukać, chociażby w popularnym „Vampire Hunter D: Żądza krwi”).

Zadziwiająco dobrze prezentują się postaci. Są to w zasadzie esencjonalni bohaterowie cyberpunkowego trendu. Żyjący na marginesie antyutopijnego społeczeństwa i działający według tylko sobie znanych pobudek. Co ciekawe, przypatrując się im, można znaleźć liczne podobieństwa do postaci występujących w kilku znacznie późniejszych produkcjach. Są to ludzie bez przeszłości i bez przyszłości, twardzi i niedostępni. I w zasadzie to sprawia, że poznać ich jesteśmy zmuszeni jedynie przez jednostkowe akcje. Nie ma tu zagłębiania się w ich procesy myślowe. Jest najczęściej kilka powierzchownych cech, które łatwo zapadają w pamięć. Mimo tych wszystkich, wydawałoby się nie wysublimowanych instrumentów poznania, trójka bohaterów natychmiast trafia w nasze gusta i zdobywa sympatię. Ich charaktery działają magnetycznie i bez problemu pozwalamy im wciągnąć się w świat mrocznych ulic Oedo.

„Cyber City Oedo 808” prezentuje pod względem wykonania ówcześnie typowe, jakże inne od współczesnych trendy graficzne. Widoczna jest szczególna staranność wykonania tła, zarówno na poziomie dobrania kolorystyki, jak i ilości detali. Sam projekt obiektów, ale także i postaci, charakteryzuje wyraźna kreska i duża szczegółowość. Estetyka zaś tego projektu pozostaje sprawą bardziej subiektywną. Osoby, które lubują się w produkcjach tego okresu, na pewno się nie zawiodą, sądzę zaś, iż pozostali, przy odrobinie dobrej woli, również nie powinni mieć większych problemów z aklimatyzacją.
Innym elementem charakterystycznym jest całkowity brak (z oczywistych powodów) renderingów komputerowych, bez których obejść się nie może niemal żadna współczesna produkcja science-fiction. Tym bardziej animacja niektórych obiektów wymaga znacznie większej pracy rysowników. Niestety, w przypadku recenzowanego tytułu jest ona wartością raczej zmienną. Obok scen, które zaskakują dokładnością wykonania animacyjnego fachu, można znaleźć i takie (najczęściej w przypadku animacji postaci), w którym owo rzemiosło przeżywa wyraźne kryzysy. Innym zaś, kładącym pewien cień na wykonanie faktem, jest dość odważne wykorzystywanie powtórzonych scen, zwłaszcza gdy chodzi o sceny z dynamicznym kadrowaniem.
Podsumowując, oprawa graficzna prezentuję się zadowalająco. Drobne potknięcia na tym polu nie są w stanie przesłonić starannego wykonania całości, zwłaszcza zaś odpowiedniego dobrania ujęć, kolorystyki i oświetlenia, które buduje ponury i znacznie cięższy od innych, podobnych produkcji klimat.

Oprawa dźwiękowa stanowi wyraźny, aczkolwiek nie dominujący element całości. Są to przede wszystkim ciężkie gitarowe brzmienia, które w spokojniejszym momentach ustępują mało wyraźnemu, ale ciekawemu pod względem kompozycyjnym brzmieniu elektronicznemu. W zasadzie muzyka w natłoku akcji staje się marginesem percepcji. Świadczy to jednak przede wszystkim o pewnym porządku produkcji, w którym element mniej ważny nie wypiera innych, istotniejszych. Ciekawą kwestią jest, iż oprawa muzyczna jest inna w przypadku oryginalnego japońskiego wydania oraz angielskiej zdubbingowanej wersji. Objawia się to całkowicie różnymi openingami i endingami oraz kilkoma utworami z właściwego soundtracku. W wersji japońskiej odcinek otwierać będzie dynamiczny poprockowy utwór „Burning World”, zaś zamykać melancholijna ballada „I May Be in Love with You”. Oba utwory wprowadzają specyficzny nastrój i wkomponowują się w całość z dużą harmonią.

„Cyber City Oedo 808” to anime cyberpunkowe w pełnym tego słowa znaczeniu. Znajdziemy tu typowych dla tego gatunku bohaterów, w dodatku z atrakcyjną i magnetyzującą osobowością. Dynamiczna fabuła zaś łatwo pozwoli zatopić nam się w odległy świat przyszłości. Jest to czysta, ale też nie prymitywna (mimo iż brutalna) dawka akcji w ciekawym wydaniu.
Polecam każdemu miłośnikowi cyberpunku, zwłaszcza że wartościowych pod jakimkolwiek względem produkcji anime z tej półki jest naprawdę niewiele. Dla miłośników zaś gibsonowskiej klasyki tego gatunku jest to pozycja niemal obowiązkowa. Innych miłośników dobrego science-fiction, zwłaszcza w wydaniu kina akcji, również zachęcam do zapoznania się z tą już klasyczną pozycją. Jedynymi, którym mogę ten tytuł odradzić, są ci, którzy starszego typu projektu w ogóle nie akceptują, choć i takich zachęcałbym do przełamania własnych psychologicznych barier. Yoshiaki Kawajiri pokazał tu swój talent do tego typu historii, który objawi się jeszcze kilkukrotnie na przestrzeni przyszłych lat.

 
 

Komentarze

 
 

Przykładowe kadry

 

Twórcy

Funkcja Imię i nazwisko
Reżyseria Yoshiaki Kawajiri
Dialogi Akinori Endo
Muzyka Kazz Toyama
Projekt postaci Hiroshi Hamazaki, Masami Ozone, Michio Mihara, Yoshiaki Kawajiri
Scenografia Katsushi Aoki
Reżyseria animacji Hiroshi Hamazaki, Masami Ozone, Michio Mihara
Reżyseria muzyczna Yasunori Honda
 
 

Obsada

W rolach głównych
 
Imię i nazwisko Postać
Hiroya Ishimaru Sengoku
Kaneto Shiozawa Merrill Benten Yanagawa
Tessho Genda Gabimaru Goggles Rikiya
W pozostałych rolach
 
Imię i nazwisko Postać
Emi Shinohara Remi Masuda
Kyousei Tsukui Versus
Norio Wakamoto Juzo Hasegawa
Mitsuko Horie Kyoko Jounouchi
Rin Mizuhara Kelley Takakura
Takeshi Aono Dave Kurokawa
Unshou Ishizuka Shuuzou Saionji
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
 •
Forum
 •
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn