Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Onsen Podcast
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Dairokkan
 
 

Ocena recenzenta

3.0
Fabuła
4.0
Bohaterowie
7.0
Obraz
6.0
Muzyka i dźwięk
 
5.3
Ogółem
 
 

Zespół redakcyjny

4.2
Fabuła
5.0
Bohaterowie
7.4
Obraz
6.8
Muzyka i dźwięk
 
5.5
Ogółem
 
Oceny: 4
 
 

Podobne anime

 
 

Reklama

 
 

Dane podstawowe

 

Giniro no kami no Agito


» 銀色の髪のアギト (JAP)

» Origin: Spirits of the Past (ANG)

 
Giniro no kami no Agito

Po olbrzymim kataklizmie jaki dotknął Ziemię, ludzie żyją na zgliszczach dawnej cywilizacji, koegzystując z lasem zapewniającym im m.in. zdatną do picia wodę. Gdy któregoś dnia budzi się pochodząca z przeszłości Tula, zaniepokojony las stwierdza, że „dziewczyna sprowadzi ogień”, co zakłóci koegzystencję.

 
Produkcja
Film
Premiera
7.01.2006
Ocena redakcji5.45
(brak ograniczeń wieku)
brak ograniczeń wieku
 
Użytkownicy
ocena
fragmentu
ocena
całości
5.00 (1)
?.??
Zaloguj się, aby móc oceniać.
 
odcinki 1 x 94 min - łącznie 94 min
przypisania dramat, romans, sf
produkcjaGONZO, Media Factory
animacjaGONZO
ta recenzja Pottero   (20.12.2006) Ocena:   OcenaOcenaOcenaOcenaOcena   5.30
 
ANN AnimeNfo AnimeDB Tanuki
 
 
 

Recenzja

 

O „Giniro no kami no Agito” po raz pierwszy usłyszałem parę miesięcy temu, a po serii pochlebnych opinii, jakie na temat tego filmu przeczytałem w Internecie, postanowiłem, że kiedyś go obejrzę. Jeśli ktoś posuwa się do stwierdzenia, że jest to coś na miarę „kolejnego Shinkaia”, to chociaż z czystej ciekawości wypada rzeczoną produkcję obejrzeć. Zabierałem się za to przez dość długo (nie będę ukrywał, że trochę zniechęcał mnie fakt, że przy filmie pracowało studio Gonzo), ale w końcu zasiadłem przed telewizorem i zacząłem oglądać. Niestety, za pierwszym „posiedzeniem” wytrzymałem czterdzieści pięć minut, resztę dokończyłem następnego dnia...

Od razu należy powiedzieć, że fabuła filmu nie jest zbytnio oryginalna. Twórcy sięgnęli po wykorzystywane już wcześniej w anime motywy, ale niestety nie umieli ich wykorzystać w taki sposób, aby widza zaciekawić. Nie można powiedzieć, że to świeże spojrzenie na coś co już było, bo to po prostu w dużej mierze tego kalka. Niestety, kalka niedoskonała, bo nie potrafi oddać ducha oryginału, przez co po pół godziny film najzwyczajniej w świecie zaczyna się nudzić.

Wiele lat temu Ziemia jaką znamy teraz została zniszczona przez kosmiczny kataklizm. Obecnie ludzie zamieszkują na zgliszczach zdobyczy dawnej cywilizacji, koegzystując z lasem, dzięki któremu mają pod dostatkiem wody zdatnej do picia. Tak jest przynajmniej w Neutralnym Mieście, ponieważ mieszkańcy innej ludzkiej osady, nazywanej Laguną, chcą zniszczyć las i przywrócić dawny porządek. Na czele Laguny stoi Shunack – osobnik przebudzony przed kilku laty z hibernacji, który nie potrafi przyzwyczaić się do świata, w jakim przyszło mu teraz żyć.
Jednym z mieszkańców Neutralnego Miasta jest syn jego założyciela, chłopiec imieniem Agito. Chłopak wraz ze swoim przyjacielem, Cainem, lubi zapuszczać się na zakazane tereny lasu, skąd czerpać mogą najczystszą wodę. Miejsca tego strzegą strażnicy lasu mający umowę z neutralnymi – jeśli będą oni przestrzegać warunków odpowiednich do koegzystencji, las zapewniał będzie wodę. Któregoś dnia chłopcy jednak zostają zauważeni przez strażników lasu na kradzieży wody z zakazanego miejsca. Agitowi udaje się uciec z miejsca zdarzenia; uciekając trafia na dziwne miejsce pełne kapsuł z ludzkimi szkieletami. W jednej z takich kapsuł znajduje się jednak ktoś żywy – dziewczyna, którą Agito uwalnia. Na imię jej Tula, a pochodzi z przeszłości. Tuli wolno pozostać w Neutralnym Mieście, jednak las jest z tego powodu niespokojny – twierdzi, że dziewczyna „sprowadzi ogień”...

Z samego suchego opisu być może nie da się tego zauważyć, ale już pierwsze sceny „Agita” przywodzą na myśl skojarzenia z twórczością Miyazakiego-sensei. Aby nie być gołosłownym, mogę podać nawet tytuł filmu, do którego „Agito” najbardziej jest podobny – „Nausicaä z Doliny Wiatru” (chociaż kłamstwem będzie, jeśli powiem, że nie widać w nim nawiązań także do „Księżniczki mononoke”). Utrzymujący przy życiu resztki ludzkości las kontra garstka ludzi, którzy chcą go zniszczyć? Już samo to za bardzo przywodzi na myśl „Nausicę”. Jeśli przyjrzeć by się bardziej szczegółowo, można zauważyć także inne podobieństwa, np. Agito jest synem założyciela miasta sprzyjającego lasowi, a Nausicaä córką króla takiego miasta. Na upartego można by się doszukać także innych skojarzeń, jak chociażby z filmem „Wehikułem czasu” Simona Wellesa z 2002 roku (nie czytałem książki, więc nie wiem, w jakim stopniu film na niej bazuje, ale w każdym razie motyw z Księżycem, a także sam jego wygląd, nasuwa oczywiste skojarzenia z nim skojarzenia) czy chociażby, miejscami, z „Planetą małp”.

Takie rozwiązanie sprawia, że widz ma wrażenie swego rodzaju déjà-vu (chociaż zdarzyło mi się nawet spotkać z twierdzeniem, że mamy do czynienia z remakiem). Niestety, „Giniro no kami no Agito” prezentuje znacznie niższy poziom niż film Miyazakiego; jak już powiedziałem: w miarę upływu akcji staje się nudny, schematyczny i do bólu przewidywalny (wracając do remake’u – to by się dokładnie zgadzało, jako że remaki z reguły są gorsze od oryginału). Mógłbym podać więcej przykładów przemawiających zdecydowanie na niekorzyść warstwy fabularnej, ale wiąże się to między innymi ze szczegółami zakończenia, dlatego zrezygnuję z ich wymieniania.

Omówmy jeszcze bohaterów i przejdźmy do rzeczy, które bardziej się w tym filmie udały. Postaci są adekwatne do strony fabularnej – nic nadzwyczajnego, a nawet poniżej przeciętnej. Na pierwszy plan wychodzą Agito i Tula, jednak to, w jaki sposób zostali oni przedstawieni, pozostawia wiele do życzenia. Oni po prostu są, i tyle można o nich powiedzieć. Przypuszczam, że film z góry pomyślany został jako produkcja dla dzieci, więc niespecjalnie wysilano się, aby uduchowić bohaterów. Są oni schematyczni, a ich motywy działania mało zrozumiałe. Do tego niektóre sceny są po prosu śmieszne, jak chociażby ta, kiedy Tula bez problemu daje się zbałamucić Shunackowi po wysłuchaniu jego historyjki i zobaczeniu bransoletek, po czym Agito – niby załamany i niedowierzający – mówi: Nie rozumiem, dlaczego to tego doszło. Jeszcze śmieszniej wypadł ojciec Agita, stwierdzający: Shunack zwiódł nawet tę dziewczynę. Nie miał on (Shunack) absolutnie żadnego problemu z tym, aby przekonać Tulę do pójścia z nim, bo to akurat była to jedna z logiczniejszych decyzji podjętych przez bohaterów tego filmu: dziewczyna nie czuła się dobrze w tej rzeczywistości jaką zastała po przebudzeniu, więc wybrała to, co utożsamiała z przeszłością.
Skoro bohaterowie pierwszoplanowi są słabi, tło raczej nie będzie lepsze. Te postaci również po prostu są i krzątają się po ekranie, a każda z nich tak samo jest bez wyrazu i bez polotu. Do jakiegoś czasu miałkość wszystkich postaci do widza jakoś niespecjalnie dociera, ale od około 50. minuty filmu ich zachowania stają się tak drętwe i żałosne, że po prostu trudno przejść obok tego obojętnie.

Grafika w filmie jest przyjemna, ale do doskonałości trochę jej jeszcze brakuje. Ogólnie sprawia ona miłe dla oka wrażenie i stanowi najmocniejszy element tego anime. Mimo wszystko wiele scenografii jest jakby płaskich – to, co w jednej chwili wydaje się przestrzenne, między ujęciami traci na wymiarowości (np. wielki kocioł, do którego Tula wlewa wodę). Nie przypadł mi do gustu projekt postaci głównych bohaterów – nie spodobały mi się ich twarze, podobnie jak reszty dzieci. O wiele lepiej wyszły za to postaci dorosłe. Będąc przy postaciach, warto wspomnieć też o fuszerkach z nimi związanych – wystarczy uważnie spojrzeć na Agita i Caina na samym początku filmu, aby zobaczyć, że są oni narysowani krzywo, z rękoma jak u małpy. Inna sprawa, którą zauważyć mógł chyba jedynie facet – Minka w ubraniu jest „płaska”, ale gdy widzimy ją śpiącą pierwszej nocy po pojawieniu się Tuli, można zauważyć, że ma piersi. Z innych niedociągnięć graficznych: gdy Tula i Agito płyną w grocie na początku filmu, kitel Tuli jest widocznie mokry, ale ubranie chłopaka sprawia wrażenie całkowicie suchego.
Jeśli studiu Gonzo coś może się nie udać, są to oczywiście renderingi komputerowe. Tym razem nie było inaczej, przez co po raz kolejny możemy sobie na ten element ponarzekać. Co prawda są sceny, w których animacja komputerowa wygląda na poziomie, ale nie brak i takich, które po prostu „kłują” w oczy, np. widok na chatkę ojca Agito, kiedy kamera wzdłuż drabiny cofa się do tyłu czy płynąca woda. No i oczywiście mechy oraz różne maszyny – Gonzo zacznie robić dobre animacje chyba dopiero wtedy, gdy politycy zaczną latać, a świnie mówić prawdę. Albo na odwrót.

Muzyka jest średnia. Niesamowite wrażenie robi bardzo ładny opening połączony z dobrą animacją, który pozwala mieć nadzieję na dobry film. Jak już wiadomo, jest to złudne wrażenie. Niezgorsza jest także muzyka z endingu, ale otwierającej piosenki mimo wszystko nie zdołała pobić. I na tym kończą się duże plusy dla muzyki, ponieważ podkład jest po prostu przeciętny i nie bardzo pasuje do filmu. Słuchając muzyki towarzyszącej różnym scenom miałem dziwne skojarzenia z pewnym brytyjskim filmem, tak więc postanowiłem spytać siostry, z czym jej kojarzy się ta muzyka. Nasze odpowiedzi były zgodne: „Harry Potter”. Muzyka często utrzymana jest w klimacie filmów o Potterze, jednak tam pasowała ona świetnie, a w „Agito” wydaje się po prostu dziwna, nie na miejscu.

Nieumiejętnie wykorzystane motywy powodują, że „Giniro no kami no Agito” staje się w pewnym momencie nudne i przewidywalne, na czym dodatkowo cierpią na tym bohaterowie. W miarę przyzwoita grafika i jako takie udźwiękowienie nie wystarczą, żeby można było komuś powiedzieć: Obejrzyj, może ci się spodoba! Nie mam pojęcia, komu mógłbym polecić ten film. Jeśli ktoś koniecznie chciałby obejrzeć coś o takiej tematyce, odsyłam (jeśli jeszcze nie widział) do Miyazakiego, a zwłaszcza do najbardziej podobnej „Nausiki z Doliny Wiatru”.

 
 

Komentarze

 
 

Przykładowe kadry

 

Odnośniki związane z tematem

 
 

Twórcy

Funkcja Imię i nazwisko
Reżyseria Keiichi Sugiyama
Dialogi Nana Shiina, Naoko Kakimoto, Sadayuki Murai
Muzyka Taku Iwasaki
Projekt postaci Kouji Ogata
Reżyseria animacji Atsushi Yamagata, Naoyuki Onda
Projekt obiektów mechanicznych Kenji Andō, Mahiro Maeda
Projekt mechów Kenji Andō
Reżyseria 3D Ryukou Masuo
Concept Umanosuke Iida
Reżyseria dźwięku Kazuhiro Wakabayashi
Wykonanie piosenek Kokia
 
 

Obsada

W rolach głównych
 
Imię i nazwisko Postać
Aoi Miyazaki Tula
Ryo Katsuji Agito
W pozostałych rolach
 
Imię i nazwisko Postać
Kenichi Endo Shunack
Masaru Hamaguchi Cain
Ren Osugi Agashi
Toshikazu Fukawa Hajan
Yuko Kotegawa Yolda
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
 •
Forum
 •
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn