Menu

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Ocena recenzenta

 

Reklama

 

Dane podstawowe

 

Suki na mono wa suki dakara shōganai!!


» 好きなものは好きだからしょうがない!! (JAP)

» Suki na mono wa suki dakara shouganai!! (ROM)

» I Like What I Like, So There! (ANG)

» Sukisho! (SKR)

» Sukisyo! (SKR)

 
Suki na mono wa suki dakara shōganai!!

Sora Hashiba, Sunao Fujimori i Ichikawa Gaku po pewnym czasie spotykają się w szkole, do której – jak się okazuje – wszyscy trzej chodzą. Gaku i jego przyjaciele, dość niechętnie, zakładają grupę, która zajmować będzie się wykonywaniem różnych poleceń innych uczniów szkoły.

 
Produkcja
Serial TV
Premiera
9.01.2005
Ocena redakcji3.00
(dozwolone od lat 12)
dozwolone od lat 12
 
Użytkownicy
ocena
fragmentu
ocena
całości
1.00 (2)
?.??
Zaloguj się, aby móc oceniać.
 
odcinki 13 x 24 min - łącznie 312 min
przypisania komedia, romans, shōnen-ai, proza życia
produkcjaZEXCS
ta recenzja Kamikaze   (30.10.2006) Ocena:   OcenaOcenaOcenaOcenaOcena   3.00
 
ANN AnimeNfo AnimeDB Anime Planet
 

Recenzja

 

Zwykle to ja jestem osobą, która w towarzystwie tryska bliżej niezrozumiałym komukolwiek (poza mną samą) humorem i to na mnie w takich momentach skupia się zazwyczaj uprzejmie pytający wzrok, a usta moich kompanów zastygają półotwarte w niewypowiedzianym pytaniu: Ile zapłaciłaś, żeby cię wypuścili z psychiatryka? Ale nie tym razem! Bo oto obejrzałam „Suki na mono wa suki dakara shōganai!!” (dalej, dla uproszczenia, zwane „Sukisho!”) i aż zachciało mi się umieścić na pulpicie tapetę z napisem: Ile zapłaciliście, żeby toto przeszmuglować do telewizji?!

Mamy do czynienia z trójką bohaterów, którzy po pewnym czasie spotykają się ze sobą w murach szkoły, do której mają chodzić. Zwą się kolejno: Sora Hashiba, Sunao Fujimori, oraz – bodaj rok młodszy – Ichikawa Gaku. Pierwsze spotkanie Sory z Sunao odbywa się w środku nocy, kiedy to ten pierwszy zostaje napadnięty przez tego drugiego we własnym łóżku w celu „próby gwałtu”. I tu wyjaśniają się nam trzy sprawy:

  1. Hashiba i Fujimori mają mieszkać razem w jednym pokoju;
  2. Sora wypadł z okna czwartego piętra, przez co stracił pamięć;
  3. o ironio, oboje cierpią na rozdwojenie jaźni (wiecie: dr Jekyll i Mr. Hyde, te klimaty), kiedy to stają się Yoru i Ranem – parą kochanków, odpowiednio w kolejności: seme i uke.

Sprawy te jednak zdają się nie mieć większego znaczenia, jako że przez pierwszych sześć odcinków autorzy skupili się na jednym wątku, a te, które wymieniłam, nieznacznie tylko poruszając. Wątek, na który się uwzięli, polega na tym, że Gaku zmusza przyjaciół – jak możecie się domyślić, niespecjalnie z tego zadowolonych – do pracy (przynajmniej za pieniądze) w grupie, która zajmuje się wykonaniem różnych poleceń uczniów szkoły.

Tak więc przez pierwszych sześć odcinków raczymy się wysublimowanym i przewidywalnym humorem. Wysublimowany, bo z pewnością nie podpasuje wszystkim. Przewidywalnym, bo od razu dowiecie się Państwo, co będzie dalej (oczywiście psuje to efekt), wyobraźcie sobie na przykład taką sytuację: seme łapie uke (wtedy jeszcze nie są parą) za łapcie i oznajmia, że znalazł najważniejszą osobę w swoim życiu, uke się rumieni, bo zaraz ktoś mu powie, że kocha, seme rozmarzony, bo ma sens w życiu, zbliżenie na łapki, a potem... seme wyciąga pluszowego misia i cieszy się jak głupi. No, kto by się tego spodziewał!

Pod innym kątem należy rozpatrywać resztę odcinków, bo tu humor pojawia się o wiele rzadziej, a fabuła skupia się na rozdwojeniu jaźni i temu podobnych. I właśnie kiedy znika ten żenujący dowcip, zaczyna się robić nieco ciekawiej. Nieco, bo jak dla mnie dalej wszystko jest przewidywalne.

Obawiam się, że strategia twórców, aby zrobić to anime wielotematycznym, niespecjalnie się powiodła. Nie potrzeba wielkiego myśliciela, wystarczy bystry obserwator/ankieter, żeby do tego dojść. No bo ludzie tacy jak ja wyłączą to po dwóch odcinkach, a na pewno zdążą się zniechęcić do końca szóstego, a reszta, gdy pojawią się poważniejsze wątki, zacznie się zniechęcać od siódmego (jak moje znajome). Więc kto dotrwa do końca?

Skupię się więc na tym, co mnie najbardziej irytuje. Zacznę może od stereotypowości. Jakby nie patrzeć, postaci są stereotypowe. Sora i Sunao ciągle się droczą, przy czym Sora jest typowym japońskim żarłokiem i maruderem. Bardzo mi się „spodobała” postać Nanami (szkolnY pielęgniaRZ), którego ustalenie płci zajęło mi parę odcinków, a i tak musiałam się upewnić przy pomocy Internetu. Nanami, poza wyjątkowo kobiecym wyglądem, cechował się też tym, że był wyjątkowym waflem, na tyle irytującym, że sceny z jego udziałem najchętniej bym pominęła.

Jadąc dalej... Zawsze denerwowała mnie technika lazy animation, namiętnie tutaj wykorzystywana. Już w pierwszym odcinku zapadła w pamięć scena, kiedy uczniowie w klasie zaczynają coś sobie szeptać za plecami nauczyciela, a poza tym, że się nachylają do kolegi z ławki i zasłaniają usta rękoma, to o szepcie świadczy tylko szmer w głośnikach. Włos jeży się na głowie, a takich scen jest więcej!

Poza nadużywaniem lazy animation twórcy przesadzili też z super deformed, jako że – nie skłamię, jeśli to powiem – Hashiba przez połowę serii był zdeformowany. Lubię, kiedy czasem tak się dzieje w anime, bo miny mają przesłodkie, jednak nie przesadzajmy...

Jest jeszcze parę irytujących rzeczy, na które większość osób nie zwróciłaby uwagi. Postacie mają zdecydowanie nieproporcjonalne nogi (w stosunku do torsu) i wydaje się, że twórcy chcieli podkreślić, jakie to trudne mieć tak długie nogi, bo wszyscy chodzą jak połamani (nie wspomnę o biegu – nieźle się uśmiałam). Wszystkie postaci są do siebie dziwnie podobne, wydają się zrobione na krzyż, a poza tym niektórzy chłopcy (dziewczyny nie występują) mają dobitne odstające kędziorki na czubku głowy, które zwaliły mnie z nóg. I wspomnę jeszcze tylko o scenie, która rozbawiła mnie najbardziej (poza openingiem i zapowiedzią kolejnego odcinka): scena na basenie. Nie wiem, czy Państwo wiedzą, ale prawidłowa resuscytacja polega na tym, że się robi 30 ucisków na klatkę piersiową (30, nie 15), w okolicach mostka, a następnie wdech przez usta i od początku. Co prawda nie oczekuję, że autorzy wysilą się na trzydzieści takich ucisków – nawet ja przyznam, że byłaby to głupota – natomiast nie wyobrażam sobie, żeby ktoś odkrztusił wodę wyłącznie po trzech wdechach, jak to było w przypadku Fujimoriego.

Podsumowując: obawiam się, sądząc po spojrzeniach osób, z którymi anime oglądałam, że wybuchałam dzikim śmiechem nie w tych momentach, w których powinnam. A śmiałam się prawie cały czas, powalona bezsensem „Sukisho!”. Niestety, to mi nie wystarcza, żeby powiedzieć choćby: da się obejrzeć.

 

Komentarze

 

Przykładowe kadry

 

Twórcy

Funkcja Imię i nazwisko
Reżyseria Haruka Ninomiya
Scenariusz Mamiko Ikeda
Projekt postaci Mami Yamaguchi
Scenografia Chikako Shibata
Wykonanie piosenek Kishō Taniyama, Tatsuhisa Suzuki
 

Obsada

W rolach głównych
 
Imię i nazwisko Postać
Hikaru Midorikawa Sora Hashiba
Souichiro Hoshi Ran, Sunao Fujimori
W pozostałych rolach
 
Imię i nazwisko Postać
Akira Ishida Kai Nanami
Atsushi Kisaichi Gaku Ichikawa
Chiro Kanzaki Matsuri Honjō (młody), Ren Shiina
Daisuke Sakaguchi Hiromu Sakura
Hiro Yuuki Chris
Kenji Nojima Yoshihiro Hano
Kouki Miyata Sei Hashiba
Madoka Akita Sunao (młody)
Michiru Yamazaki Kano
Rika Higashino Sora (młody)
Ryotaro Okiayu Kai Nagase
Shinichirō Miki Shinichirō Minato
Susumu Chiba Matsuri Honjō
Takehito Koyasu Yoru
Tetsuharu Ōta Okami
Toshiyuki Morikawa Ryōya Kozuki/Ayano
Yū Kobayashi Fūta Kitamura
Yūji Ueda Sōshi Asaka
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn