Get Backers to sprytny Ban Midō i szczerej dobroci Ginji Amano – dwójka przyjaciół, którzy zajmują się odzyskiwaniem skradzionych dóbr. Nigdy jeszcze nie zawiedli, mimo iż misje im powierzane często są ryzykowne i wymagają nie lada odwagi. Nikt nie może się jednak oprzeć nadprzyrodzonym mocom, którymi dysponują.
| odcinki | 49 x 25 min - łącznie 1225 min | |
| przypisania | akcja, przygoda, komedia, dramat, pojedynki, nadprzyrodzone, shōnen | |
| produkcja | Kodansha, Rondo Robe, TBS | |
| animacja | Studio Deen | |
| ta recenzja | Dark Rael (15.08.2006) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 6.25 |
Nie będę ukrywał, że nie przepadam za serialami, które opierają się na pojedynkach młodych ludzi, posiadających jakieś niezwykłe moce czy używających jakichś wymyślnych i mało realistycznych technik walki. Mimo wszystko obejrzałem go do końca, co musi chyba świadczyć o tym, że wcale nie był taki straszny. Dla fana tego typu anime okazać może się nawet jednym z ciekawszych w swojej dziedzinie. Postaram się opisać go obiektywnie i wyłącznie pod kątem typowych przedstawicieli tego gatunku, skupiając się na zaletach, a przemilczając typowe wady, o których wszyscy zainteresowani takimi produkcjami wiedzą nie od dziś.
Get Backers to sprytny i pewny siebie Ban Midō i naiwny, ale szczerej dobroci Ginji Amano – dwójka przyjaciół, którzy zajmują się zwracaniem właścicielom tego, co zostało im zabrane. Ich motto brzmiące: „jeśli coś zostało zabrane, my to odzyskamy” sprawdza się w stu procentach. Nigdy jeszcze nie zawiedli, mimo iż misje powierzane im nie należą do prostych, często są ryzykowne, a wiele z nich wymaga nie lada odwagi. Robią to oczywiście odpłatnie, ale nigdy nie mieli szczęścia do pieniędzy i zawsze kończą na minusie. Ich baza znajduje się w barze Honky Tonk, którego litościwy właściciel, Paul Wang, utrzymuje przy życiu nieszczęśników, pomimo dużego długu, jaki mają wobec niego. Poruszają się starym garbusem, który przeszedł tyle, że nie powinien już wcale jeździć, ale widocznie przejął ducha walki po właścicielach i prędzej świat się zawali, niż on rozleci na kawałki.
Ginji i Ban mają także innych przyjaciół. Częstym gościem baru jest Hevn – twarda kobieta interesu, a przy tym wysoka blondynka, obficie obdarzona przez naturę w pewnych „strategicznych” częściach ciała. Zwykle przynosi naszemu duetowi dobrze płatne, ale bardzo niebezpieczne zlecenia, od których pobiera oczywiście wysoką prowizję. Szczególnie ten ostatni punkt nie jest w smak Ginjemu i Banowi, ale ich wyobraźnia, widząca porządny obiad zakupiony za honorarium, ma na te sprawy zgoła odmienny pogląd. W barze będzie miała okazję zagościć również inna piękność, aczkolwiek w jej przypadku natura poskąpiła trochę budulca. Natsumi jest bardzo pogodną licealistką, która podtrzymywać będzie obu panów na duchu, odpracowując przy okazji zlecenie dla niej, przez nich zrealizowane.
Get Backers żadnej pracy się nie boją, podejmą się odzyskania każdej rzeczy – od breloczków, poprzez dzieła sztuki, aż po utracone wspomnienia. Nie straszni im mordercy, psychopaci, szaleńcy, ani zorganizowani przestępcy. A mają czym walczyć. Nie bawią się bronią, są samowystarczalni. Ginji potrafi kontrolować elektryczność, jest jak węgorz elektryczny, który razi przeciwników niczym grom z jasnego nieba. Ban ma bardziej wyrafinowane metody, potrafi zafundować realistyczną, jednominutową wizję temu, kto przypadkiem zajrzy mu w oczy. Może jednak z tego skorzystać tylko trzy razy dziennie i nigdy w stosunku do tej samej osoby jednego dnia. Innym przydatnym narzędziem Bana jest jego ręka o udźwigu dwustu kilogramów, którą bezlitośnie obezwładnia oponentów nie dość sprawnych, aby się od niej uchylić.
Na swojej drodze spotkają bardzo ciekawe osobistości, używające jeszcze wymyślniejszych technik walk, jak np. lady Poison, posługująca się śmiercionośnymi perfumami, czy kobiecej urody Kazukiego, który bardzo zręcznie posługuje się nićmi, czy też władca zwierząt Shidō, jednym gwizdnięciem potrafiący przywołać zoo, czy w końcu doktor Jackal – awangardowy chirurg plastyczny. Jedni źli tylko z pozoru, inni źli z natury, jeszcze inni źli dla zabawy. Na tych naprawdę złych Ginji i Ban natkną się w Bezkresnym Zamku – bardzo mrocznym miejscu, gdzie wegetują przegrani, odszczepieńcy i potwory w ludzkiej skórze. Tu Ginji się wychował i tu będzie musiał powrócić, aby ratować dawnych przyjaciół...
Jak można się spodziewać, jest to anime w którym najważniejsze są pojedynki, ale w „Get Backers” postarano się o solidną dla nich otoczkę. Nadano mu przygodowy charakter, co w początkowej fazie serialu bardzo urozmaiciło poznawanie głównych bohaterów i ich nadzwyczajnych możliwości. Wprowadzono tam wiele humoru i trzeba przyznać, że mimo pewnej infantylności nieźle się to ogląda. Kiedy pojawia się główny wątek serialu, czyli wydarzenia w Bezkresnym Zamku, sytuacja trochę się zmienia. Klimat staje się dość mroczny, głównie ze względu na charakter tego miejsca, a powaga pojedynków rośnie wraz z ich emocjonalnością. Od tego momentu, do końca pierwszego sezonu, starcia przeplatane retrospekcjami przeszłości walczących, dominują znacznie nad pozostałymi elementami i może się to okazać męczące, ponieważ trwa to ponad dziesięć odcinków. Należy jednak przyznać, że Bezkresny Zamek jest dosyć niezwykłym miejscem. Co prawda wizja ta jest niezbyt realistyczna, bo trudno sobie wyobrazić ponury, monstrualny wieżowiec w centrum zupełnie normalnego Tokio, w której to budowli panuje anarchia, ale sam pomysł miejsca, w którym rzeczywistość miesza się ze światem wirtualnym, jest ciekawy i powoduje, że całość tego wątku osnuwa mgiełka tajemniczości. W drugim sezonie znów powraca formuła przygodowa i Get Backers znowu wykonują zlecenia. Tu jednak poziom trochę spada, przebieg niektórych epizodów jest bardzo przewidywalny. Mamy za to więcej odcinków obyczajowych z odpowiednią dawką humoru, wyraźnie rozluźniających atmosferę przed ponownym poważnym rozdziałem, w którym starzy znajomi znów walczyć będą o przyjaciół.
Do zalet można zaliczyć niewielką brutalność starć, a także kompletny brak fanserwisu. Serial uczy przyjaźni i od strony wychowawczej niewiele można mu zarzucić. Jedynie fakt rozwiązywania problemów sposobami natury nadprzyrodzonej może budzić wątpliwości, ponieważ ambitni twórcy starają się pokazywać młodzieży naturalne metody radzenia sobie z trudnościami. Tutaj Ban stosuje zwykle prostą sztuczkę z iluzją, która załatwia niemal każdy problem od ręki. Jest to także zarzut wobec kreatywności autora oryginalnej mangi, który poszedł trochę na łatwiznę. Oddać mu jednak trzeba sprawiedliwość i nadmienić, że przyłożył się przy ważniejszych postaciach, które mają całkiem sensowne osobowości. Niestety, niektóre z postaci negatywnych są zupełnie płaskie i brak im oryginalności. Część widowni może także zrazić spora naiwność fabuły, w której niektórzy bohaterowie negatywni zbyt łatwo przechodzą na dobrą stronę. Jest to mało realistyczne zachowanie, ale możemy wybaczyć autorowi, który dzięki temu przekazuje pozytywne wartości wychowawcze.
Serial jest nieźle wykonany, szczegółowość scenografii utrzymuje się na średnim poziomie, projekt postaci jest dosyć typowy, ale oszczędzono postaciom kolorowych włosów i postarano się, aby twarze dosyć znacznie różniły się od siebie. Animacja podczas walk jest przyzwoita, ale poza nimi jej jakość momentami znacznie spada. Muzycznie jest bardzo dobrze. Dynamiczne rockowe piosenki dobrze pasują do charakteru tego anime, a świetnej muzyce podkładowej zupełnie niczego nie można zarzucić.
„Get Backers” to całkiem miły serial młodzieżowy, bez nadmiaru krwi i fanserwisu. Jest może trochę dziecinny w porównaniu z „Hellsingiem”, czy „Tenjho tenge”, ale można się przy nim rozerwać. Ma jeszcze tę ważną zaletę, że nie zrobiono z niego tasiemca i raczej nie zdąży się znudzić przed obejrzeniem ostatniego odcinka. Polecam gimnazjalistom, lubiącym pojedynkowe shōneny, a innych proszę o ostrożność przy sięganiu po ten tytuł, ponieważ nie każdemu się on spodoba.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Kazuhiro Furuhashi, Keitaro Motonaga |
| Kompozycja serialu | Akemi Omode |
| Scenariusz | Akemi Omode, Jun Maekawa, Masashi Kojima, Reiko Yoshida, Saizo Nemoto |
| Scenopis graficzny | Kazuhiro Furuhashi, Kazuhiro Soeta, Masashi Kojima, Takashi Watabe, Tetsuhito Saito, Toshiyuki Kato, Yukihiro Matsushita |
| Reżyseria odcinków | Keitaro Motonaga, Makoto Noriza, Masami Furukawa, Osamu Sekida, Shunji Yoshida, Tomoko Hiramuki, Toshiyuki Kato |
| Muzyka | Taku Iwasaki |
| Twórca oryginału | Rando Ayamine, Yuya Aoki |
| Projekt postaci | Atsuko Nakajima |
| Scenografia | Chikako Shibata |
| Projekt obiektów mechanicznych | Toshiharu Murata |
| Reżyseria dźwięku | Yota Tsuruoka |
| Aranżacja piosenek | Toshiya Shimizu |
| Teksty piosenek | Akito Tokunaga |
| Wykonanie piosenek | Bon-Bon Blanco, Naomi Tamura, Natsumi Mizushiro, Otoha, Pierrot |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Nobutoshi Canna | Ban Mido |
| Shoutarou Morikubo | Ginji Amano |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Mitsuki Saiga | Makubex |
| Natsuko Kuwatani | Himiko Kudō |
| Nobuo Tobita | Kurodo Akabane |
| Otoha | Natsumi Mizuki |
| Rio Natsuki | Hevn |
| Souichiro Hoshi | Kazuki Fuchoin |
| Takanori Hoshino | Shidō Fuyuki |
| Takehito Koyasu | Jūbei Kakei |
| Yasunori Matsumoto | Paul Wang |
| Akiko Kimura | Miroku Yukihiko |
| Hideyuki Tanaka | Masaki Kurusu, Sarai Kagenuma |
| Katsumi Chou | Mouen Ryuu |
| Katsuyuki Konishi | Toshiki Uryu |
| Kouki Miyata | Jouya Kanō |
| Masahiko Tanaka | Takuma Fudō |
| Masayuki Omoro | Hyouko |
| Mitsuaki Madono | Haruki Emishi |
| Mitsuo Senda | Kazuma Kurobe |
| Satsuki Yukino | Kaoru Ujiie |
| Shinichirō Miki | Takeru Teshimine |
| Tadahisa Saizen | Gōzō Maguruma |
| Takahiro Sakurai | Kyoji Kagami |
| Tomokazu Seki | Miroku Natsuhiko |
| Tomoyuki Shimura | Shakuryuu |
| Wataru Takagi | Kait |
| Yonehiko Kitagawa | Visconti |
| Yūji Ueda | Yuuji Takamura |
| Yuki Matsuoka | Madoka Otowa |
| Yukiko Iwai | Sakura Kakei |
| Yumiko Nakanishi | Ren Radō |
| Masaharu Satou | Gen Radō |