Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Szczegółowe oceny redakcji, wystawione po obejrzeniu całości wydawnictwa

Redaktor Ocenione
tytuły
Lista
Steelie 8.0 8.5 8.0 7.0 8.0 19 Zobacz
Daldow 7.5 8.0 8.0 7.4 7.5 104 Zobacz
Pottero 8.5 9.1 8.2 8.5 8.5 133 Zobacz
Dark Rael 7.5 7.5 8.0 7.0 7.5 238 Zobacz
el doctore 7.0 7.0 8.0 7.0 7.0 108 Zobacz
Filippiarz 8.9 8.0 8.2 8.0 8.6 164 Zobacz
Grabiarz 8.0 8.5 8.0 8.5 8.5 81 Zobacz
Manni 7.0 10.0 9.0 7.0 8.0 62 Zobacz
Męcik 8.0 8.5 8.0 8.0 8.0 61 Zobacz
PiotrSan 9.0 9.0 8.0 8.0 9.2 55 Zobacz
Tassadar 8.0 8.0 9.0 8.0 8.0 136 Zobacz
XRay 7.5 9.0 8.5 8.5 8.0 223 Zobacz
Średnia 7.9 8.4 8.2 7.7 8.1    
 
 

Opinie redakcji - Steelie

„Im mniej wiesz o tym anime, tym lepiej będzie ci się je oglądać” – taką radę otrzymałem od znajomego, zastosowałem się do niej i „The Melancholy of Haruhi Suzumiya” zacząłem oglądać wiedząc właściwie tylko tyle, że to komedia szkolna inna niż wszystkie inne. Co do tej inności nie było wątpliwości już po pierwszym odcinku, wyglądającym jak amatorska próba stworzenia filmu w stylu serii mahou shojo – czym się zresztą później okazał. Zaintrygowany sięgnąłem po kolejne epizody – i wsiąkłem.
„The Melancholy…” może początkowo wyglądać jak szkolna komedia, jednak im dalej, tym ciężej zakwalifikować ją do jakiegoś konkretnego gatunku. Bo czy jakakolwiek inna szkolna komedia osnuta została wokół jednej z najdziwniejszych teorii filozoficznych, mówiącej o świecie stworzonym przed paru laty i zawierającej silne fatalistyczne wpływy? Czy jakiś inny przedstawiciel tego lekkiego i rozluźniającego gatunku pozostawia widza w niepewności, czy główna bohaterka nie jest przypadkiem niezrównoważoną boginią? Do tego dochodzą liczne elementy parodii – w założonej przez Haruhi Brygadzie SOS znajdziemy cichą, „reiowatą” moe, posiadającą wydatny biust fajtłapę, tajemniczego bishonena – czyli różne typy kanonicznych dla anime postaci. Za to odcinki nienależące do głównego wątku nawiązują do różnych gatunków, np. science fiction czy kryminału.
Po tym opisie wydawać by się mogło, że opisywana seria to nieco udziwniona zgrywa z anime. Jednak postać Haruhi jest bardziej skomplikowana, niż się to początkowo wydaje. Usilne próby odnalezienia w swoim otoczeniu kosmity czy człowieka z przyszłości motywowane są przerażeniem własną małością. Suzumiya nie chce być taka jak wszyscy, nie ma zamiaru włączyć się w zwykły rytm codziennej rutyny czy uczestniczyć w dyktowanych przez społeczeństwo rytuałach – a to dlatego, że robią tak wszyscy inni. I za to proste, a jednocześnie mądre przesłanie – że nie trzeba szukać kosmitów, skoro dająca tyle szczęścia, choć ukryta w zwykłości niezwykłość jest tuż obok – seria miałaby ode mnie dużego plusa, gdyby nie łopatologiczne wyłożenie interpretacji przez twórców w jednym z końcowych odcinków. Co nie zmienia faktu, że anime to zdecydowanie warto obejrzeć – jest nie tylko bardzo dobre w warstwie rozrywkowej, ale także całkiem niegłupie.

 
 

Opinie redakcji - Pottero

„Melancholia Haruhi Suzumiyi” to seria, która zaskoczyła mnie już od pierwszej minuty. Najpierw wydawało mi się, że jest nie jest to zaskoczenie pozytywne – zamiast rewelacyjnego anime, o którym tak wiele się naczytałem, zobaczyłem kręcony przez uczniów-amatorów kiepskiej jakości film o mahō shōjo. Jakby tego było mało, przez prawie cały odcinek po boku widać było wielkie czarne pasy! Zastanawiając się, ile osób w tym momencie zrezygnowało z oglądania serialu, sięgnąłem po drugi odcinek. No i tu zaczęto mnie zaskakiwać jak najbardziej pozytywnie; w niedługim czasie i ja stałem się miłośnikiem tej opowieści.
Twórcy zrobili coś, co trudno zakwalifikować do konkretnego gatunku: mieszankę komedii szkolnej, haremówki, science-fiction, kiepskiego romansu, dodali też odrobinę psychologii... Jednak to, jak te elementy zostały wykorzystane, świadczyć może o jednym – bez wątpienia jest to parodia, wyszydzająca między innymi powyższe gatunki oraz poszczególne tytuły. Zrezygnowano z właściwej kolejności wydarzeń, stawiając na chronologiczny nieład. Serial składa się z sześciu odcinków głównych i ośmiu opisujących różne przygody bohaterów, jednak porozrzucano je, i tak np. jako pierwszy oglądamy odcinek, którego wydarzenia rozgrywają się gdzieś pod koniec serii, odcinki główne wyświetlono we właściwej kolejności, ale poprzedzielano je innymi, a aby obejrzeć zakończenie dwuczęściowego odcinka, będziemy musieli poczekać, ponieważ część druga pokazana została w dalszej kolejności.
Niezgorsze jest też wykonanie serialu. Elementy tworzone tradycyjnymi metodami są na naprawdę przyzwoitym poziomie – projekty postaci bardzo przyjemne i sympatyczne, animacje płynne, scenografie i tła ładne, często dość szczegółowe. Zawodzi niestety spora część scen, w których wykorzystano komputery. Niekiedy wygląda to dość przyzwoicie, jednak – dla przykładu – budynki oglądane z okna jadącego samochodu, które widzimy w ostatnich odcinkach, przywodzą na myśl fuszerkę ludzi ze studia Gonzo. Udźwiękowienie jest przyzwoite – głosy aktorów dobrano bezbłędnie, tła muzyczne odpowiadają scenom, które obrazują, a piosenki są bardzo przyjemne.
„Melancholia Haruhi Suzumiyi” to bez wątpienia seria bardzo dobra, ale przypuszczam, że docenić będą ją w stanie przede wszystkim osoby, które mają już na swoim koncie trochę anime. Jeśli szukasz jakiegoś tytułu na rozpoczęcie swojej przygody z japońską animacją, raczej nie polecam tej serii – proponuję najpierw sięgnąć po coś, z czego w tym serialu się śmiano.

 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn