Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
 
 

Ocena recenzenta

7.0
Fabuła
8.0
Bohaterowie
6.0
Obraz
5.0
Muzyka i dźwięk
 
8.0
Ogółem
 
 

Zespół redakcyjny

7.0
Fabuła
7.6
Bohaterowie
7.0
Obraz
6.5
Muzyka i dźwięk
 
7.6
Ogółem
 
Oceny: 8
 
 

Opinie redakcji

el doctore
"Goldenboy", mimo krępującej go konwencji ecchi, jest rzetelnym, niegłupim kinem. Polecam.
Daldow
Delikatny cierpki smak obyczajówki w formie komedii ecchi. To było pouczające.
 
 

Reklama

 
 

Dane podstawowe

 

Goldenboy


» ゴールデンボーイ (JAP)

» Golden Boy (ANG)

 
Goldenboy

Dwudziestopięcioletni Kintarō Oe po opuszczeniu wydziału prawa na Uniwersytecie Tokijskim przemierza Japonię na swoim ukochanym mikazukim 5. Jest „studentem życia”, ciągle w ruchu; zatrzymuje się gdzieś na krótki czas po to jedynie, aby poznać coś nowego i czegoś się nauczyć. Przy okazji pomaga też innym.

 
Produkcja
OAV
Premiera
27.10.1995
Ocena redakcji7.62
(dozwolone od lat 18)
dozwolone od lat 18
 
Użytkownicy
ocena
fragmentu
ocena
całości
8.50 (2)
?.??
Zaloguj się, aby móc oceniać.
 
odcinki 6 x 30 min - łącznie 180 min
przypisania komedia, romans, seinen, proza życia, ecchi
produkcjaStudio A.P.P.P.
animacjaProduction I.G, DAST Corporation, Hana Production, Leo Production, Wombat
ta recenzja Pottero   (15.07.2006) Ocena:   OcenaOcenaOcenaOcenaOcena   8.00
 
ANN AnimeNfo AnimeDB Anime Planet Tanuki Anime Lyrics Anime Web Turnpike
 
 
 

Recenzja

 

Powstałe na podstawie mangi Tetsuyi Egawy sześcioodcinkowe OAV „Goldenboy” to – jak się okazało po obejrzeniu – produkcja dość ciekawa, będąca dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Spodziewałem się typowego ecchi, nie mogłem więc wyjść z podziwu, gdy okazało się, że „Goldenboy” to zgrabne połączenie ecchi, dramatu, komedii, prozy życia i czegoś w rodzaju kina drogi.

Kintarō Oe, lat dwadzieścia pięć. Wyrzucony z wydziału prawa na Uniwersytecie Tokijskim, przedtem zdążył jednak zdać testy pozwalające mu podjąć pracę. Od tego czasu bez ustanku zmienia pracodawców, ucząc się życia. Jadąc na swoim ulubionym rowerze przemierza wzdłuż i wszerz całą Japonię. Być może któregoś dnia uratuje kraj, albo cały świat? – tym krótkim epilogiem pierwszego odcinka można określić ogólny zarys fabuły „Goldenboya”. Nie jest ona ciągła, każdy z sześciu odcinków opowiada osobny epizod z życia Kintara, w każdym spotyka on jakąś dziewczynę. Raz potrącony zostaje przez właścicielkę ferrari, kiedy indziej spotka się z córką lokalnej szychy itd. W miejscu, gdzie na jakiś czas zatrzymuje się i znajduje zatrudnienie, poznaje nowych ludzi, pomaga im itd. Ot, po prostu kawałek prawdziwego życia, trochę podkolorowany i przesadzony – nic dodać, nic ująć.
Minusem strony fabularnej jest brak jakiegoś ciekawego zakończenia, co pozostawia spory niedosyt. Trudno jednak oczekiwać od produkcji, która tak naprawdę nie ma właściwego początku, aby miała porządne zakończenie.

Kintarō jest erudytą – mimo iż porzucił prawo, posiada rozległą wiedzę z różnych dziedzin. W jego długiej podróży nie rozstaje się z notesem, swego rodzaju „księgą życia”, w którym zapisuje swoje spostrzeżenia, doświadczenia, przeżycia, kontakty itd. Wiedzę z różnych kategorii chłonie niczym gąbka – bez problemu uczy się robić makaron czy programować w języku, z którym dotychczas nie miał styczności. Przystosowuje się nie tylko umysłowo, ale i fizycznie, dlatego jeśli dostanie wystarczająco dużo czasu, przejdzie trening tak intensywny, że byłby w stanie równać się z mistrzem pływactwa. Poza tym jest człowiekiem otwartym i serdecznym oraz altruistą; potrafi przedłożyć swoje szczęście, zdrowie czy reputację dla szczęścia innych, dla ich dobra może kajać się na kolanach, nawet jeśli sam będzie z tego powodu cierpiał. Ma też i swoje wady, m.in. jest okropnym hentajem i wścibia nos tam, gdzie nie trzeba. Mimo tego nawet tutaj możemy doszukać się plusów: uwielbia oglądać kobiety i ich ciała, fantazjuje o nich, ale nie robi nic wbrew ich woli, nie podgląda z rozmysłem, a jeśli już mu się zdarzy podglądać – przemyślenia z tego zapisuje w swoim zeszycie. Jeśli wścibia gdzieś nos, to po to tylko, aby pomóc komuś innemu. To taki współczesny odpowiednik pozytywnych bohaterów w stylu Robina Hooda i trudno jest go nie polubić. To jeden z ciekawszych bohaterów, jakiego spotkałem w swojej dotychczasowej karierze fana anime; naprawdę jestem zaskoczony, że taką postać znalazłem w ecchi komedyjce.
Poza Kintarem za stałych bohaterów uznać można spotykane przez niego dziewczyny. Także one są dość oryginalne; chłopakowi przyjdzie spotkać m.in. dziewczynę lubiącą „bawić się” facetami, czy taką, która gardzi mężczyznami, a szczytować może jedynie na zapalonym motorze.
Ze wszystkich tych spotkań wyciągana jest obopólna korzyść: Kintarō, student życia, uczy się czegoś nowego, a przy okazji – świadomie lub nieświadomie – pomaga spotkanym przez siebie osobom. Także ci, których spotyka, ze spotkania z Oem wynoszą jakieś wnioski lub wskazówki przydatne w dalszym życiu.

„Goldenboy” jest już produkcją dość leciwą – biorąc pod uwagę rozwój technologii i technik animacji, jedenaście lat to szmat czasu. Mimo tego anime to prezentuje się pod względem technicznym przyzwoicie, chociaż dziś raczej nikogo już nie zachwyci. Animacje, scenografia, tła – wszystko to prezentuje się dobrze, ale bez większych rewelacji. Ładne są natomiast projekty postaci.
Strona muzyczna jest taka sobie – muzyka jest „ciepła” i miła, dobrze komponuje się z anime, ale nie stanowi ona czegoś szczególnie zaskakującego. Poza tym nie usłyszymy jej zbyt często, więc jest to taki ledwo zauważalny element.

Humor jest bardzo dobry, utrzymany w klimacie ecchi. Najwięcej radości dostarcza oczywiście Kintarō i jego zamiłowanie do kobiet czy fetyszystyczny wręcz pociąg do sedesów... Nie zawodzą również gagi sytuacyjne oraz super deformed. W jednym z odcinków twórcy nabijają się także w osób biorących udział w powstawaniu anime, a nawet twórcy mangi i samego „Goldenboya”.

Jak przystało na porządne ecchi, nie zabrakło także fanserwisu. Dla fanserwisowców „Goldenboy” to zapewne nie lada gratka, ale przypuszczam, że także osoby nie przepadające za tego typu praktykami przymkną na to oko. Fanserwis jest tutaj integralną częścią humoru, która świetnie uzupełnia niektóre gagi. Czasami jest on dość mocny, jednak nie można powiedzieć, że przekroczono granicę dobrego smaku. Ciekawe jest to, że fanserwis to w „Goldenboyu” najdokładniejszy element, jeśli chodzi o stronę techniczną.

To anime jest jedną z tych produkcji, po obejrzeniu której widzowi z twarzy nie znika banan zadowolenia, a przy okazji czuje się on mocno podbudowany. „Goldenboy” to seria, która może przywrócić wiarę w człowieka (na krótko jednak, bo świat po chwili sprowadzi nas do parteru). Podczas podróży nie tylko Kintarō czegoś się nauczy, skorzystać może na tym także oglądający. Dotychczas spotkałem się tylko z jedną produkcją w podobnym stylu: ciepła komedia (zbieg okoliczności chce, że w pewnym stylu także jest trochę ecchi), przywracająca wiarę w człowieka i mogąca nauczyć czegoś o życiu; filmem tym jest norweski „Elling”. Polecam „Goldenboya” („Ellinga” przy okazji również): ciekawi bohaterowie, świetny klimat, dużo humoru, no i samo życie. Takich produkcji chciałbym oglądać jak najwięcej!

 
 

Komentarze

 
 

Przykładowe kadry

 

Odnośniki związane z tematem

 
 

Twórcy

 
 

Obsada

W rolach głównych
 
Imię i nazwisko Postać
Mitsuo Iwata Kintarō Oe
W pozostałych rolach
 
Imię i nazwisko Postać
Hiromi Tsuru pani prezes
Juurouta Kosugi Hiroshi Kogure
Kikuko Inoue Ayuko
Mika Kanai Chie
Sakiko Tamagawa Reiko Terayama
Yōko Asada młoda Ayuko
Yoshiko Sakakibara dziewczyna Kogurego
Yuka Koyama Yuka Kanzaki
Yuko Minaguchi Naoko Katsuda
Yuri Shiratori Noriko
Mika Doi pani producent
Tatsuya Egawa Tatsuya Egawa
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn