Mai Tokiha i jej chorowity brat, otrzymali stypendium w prestiżowej Fuka Gakuen. W czasie podróży do nowego miejsca, Mai staje się świadkiem walki między dwiema dziewczynami, posługującymi się niezwykłą mocą. Mai odkrywa takie zdolności w sobie, a to dopiero początek problemów, czekających w nowej szkole.
| odcinki | 26 x 25 min - łącznie 650 min | |
| przypisania | dramat, komedia, romans, nadprzyrodzone, pojedynki, mahō shōjo, shōnen | |
| produkcja | Sunrise | |
| ta recenzja | Dark Rael (22.03.2006) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 6.25 |
Przez fanów gatunku mahou shoujo, serial ten oceniany jest dość wysoko. Anime to jest jednak schematyczne i nieoryginalne. Raczej nie zainteresuje wielbicieli poważniejszych produkcji. Moim zdaniem nie włożono w nie zbyt wiele wysiłku, ale ma wszelkie atrybuty, które fana tego gatunku powinny zadowolić w stopniu wystarczającym, choć do określenia „bardzo dobre” trochę mu brakuje. Nawet takim gigantom jak Sunrise zdarza się wyprodukować rzecz przeciętną. Jeśli więc ktoś oczekuje po „Mai HIME” ciekawej produkcji, powinien się poważnie zastanowić zanim po nią sięgnie. Ja niestety tego nie zrobiłem...
Mai Tokiha wraz z bratem Takumim płyną statkiem do nowej szkoły. Rodzeństwo nie miało lekkiego życia, wychowywało się bez ojca, a kiedy matka zmarła zostali sami. W dodatku Takumi jest chorowity i powinien poddać się operacji za granicą, więc jego siostra ima się przeróżnych prac dorywczych, aby utrzymać siebie i brata. Mimo wszystko przyrzekają cieszyć się szkolnym życiem w nowym miejscu. Jedyną rzeczą niepokojącą Mai jest fakt, iż w pobliżu księżyca widzi jakiś czerwony punkt, którego nikt poza nią nie dostrzega.
Podczas podróży zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Najpierw ratownicy wyciągają na wpół utopioną dziewczynkę z wielkim mieczem. Później, pod osłoną nocy, na pokładzie pojawia się kolejna dziewczyna i Mai staje się świadkiem walki między nią, a uratowaną. Próbując stanąć w jej obronie, Mai odkrywa w sobie dziwne zdolności obronne. Nowo poznane dziewczyny mają jakiś związek z miejscem, do którego zmierza. Wyłowiona Mikoto od razu przywiązuje się do Mai, natomiast druga z walczących – Natsuki przestrzega ją przed angażowaniem się w ukrytą działalność szkoły.
Kolejne wydarzenia na jej terenie, przekonują naszą bohaterkę, że miejsce to przeznaczone jest do rzeczy znacznie niebezpieczniejszych, niż edukacja młodzieży. Poznaje więcej osób widzących czerwoną gwiazdę. Poza nadprzyrodzonymi mocami, każda z nich ma potężnego obrońcę – bestię, która wywołana, walczy u ich boku. Normalne dni szkolne zaczynają ustępować walce o przetrwanie. Staje się jasne, że czerwona gwiazda może stać się przyczyną zagłady ludzkości, a tylko najsilniejsza HIME może uratować Ziemię. Tak przynajmniej mówią tajemnicze władze szkoły, którym Mai nie do końca ufa. Kto jest sprzymierzeńcem, a kto wrogiem? Niczego nie można być pewnym w sprawie, w której moc mogąca zniszczyć świat może dostać się w niepowołane ręce...
Fabuła tego serialu przedstawia się bardzo przeciętna. Po raz kolejny dziewczyny w szkolnych mundurkach muszą uratować świat, tym razem przed czymś, czego wymyślenie nie zabrało twórcom zbyt wiele czasu. Znów ambicja przerosła ich możliwości i w szkolną komedię z fanserwisem wtłoczyli wielki dramat, w który trudno się do końca wczuć. Tym bardziej, kiedy co raz widzimy kolejne, na siłę dodane, sztuczne elementy, mające urozmaicić fabułę. Tu za przykład może posłużyć kościółek i świętoszkowata, głupiutka zakonnica, która nie rozśmieszy Europejczyka.
Pozorne rozbudowanie fabuły powoduje, iż w rezultacie scenariusz jest chaotyczny i trochę barak mu realistyczności. O tandetności fabuły najbardziej przekonuje jednak zakończenie, które kompletnie niszczy to, co twórcom z trudem udało się do tego momentu uzyskać. Dramatyzm w tym anime jest często przesadny i sztucznie wywoływany. Pomysł z tym, że jeśli obrońca jednej z dziewczyn zostanie pokonany, to ginie postać, którą dana magical girl darzyła akurat największym uczuciem, jest kompletnie bezsensowny. Dzięki niemu jednakże udało się twórcom doprowadzić w pewnym momencie do ciekawej sytuacji i postawić przed bohaterkami ciężki dylemat. Tego potencjału nie wykorzystano niestety do końca. Pomysł ów spowodował, iż nie mogło zabraknąć w serialu wątków miłosnych. Wyszło to raczej mało przekonująco. Tak jak z dramatyzmem, który dodatkowo trochę kontrastuje z wątkami komediowymi. Np. jeden odcinek poświęcony jest na rozwiązanie sprawy złodzieja bielizny, a w kolejnych giną postacie drugoplanowe. Próbowano też wprowadzić zawiłą i tajemniczą intrygę. Nie potrafiła mnie jednak wciągnąć, ponieważ była oklepana i nie bardzo pasowała do tego rodzaju anime, a zwroty akcji były w dużym stopniu przewidywalne.
Twórcy zaszaleli natomiast w zakresie liczby postaci, występujących w tym anime. Znajdziemy tu chyba każdy model osobowości. Niestety nie zadano sobie trudu, aby przynajmniej kilku z nich nadać jakieś wyjątkowe atrybuty, które zrobiłyby z nich ciekawsze postacie. Nie było wśród nich nikogo, kto zrobiłby na mnie szczególne wrażenie. Wszystkie były do bólu schematyczne i na domiar złego niestarannie wykreowane. Myślę jednak, że znajdą się takie, z którymi można sympatyzować.
Jeśli chodzi w wykonanie serialu, to także nie ma się czym zachwycić. Szefowie Sunrise postanowili na nim trochę oszczędzić. Scenografie wnętrz wydają się sztuczne i sterylne, przyznam, że nie jest to pierwsze anime Sunrise, w którym razi ta sterylność. Tła na zewnątrz są za to przyzwoite, ale ich liczba jest bardzo ograniczona. Animacja postaci jest co najwyżej przeciętna, rysowane efekty są już lepiej zrealizowane, ale komputerowe dodatki wyglądają raczej sztucznie. Twórcy „wykazali” się wyobraźnią przy projektowaniu potworów, część z nich zapożyczono z mitologii japońskiej. Większość z pozostałych jest udziwniona na siłę i zaprojektowana bez zbytniej pomysłowości.
Muzycznie także jest nienajlepiej. Opening zaśpiewany przez Minami Kuribayashi brzmi jak odrzut z „Kimi Ga Nozomu Eien”. Za muzykę podkładową odpowiedzialna była Yuki Kajiura, która po raz kolejny nie popisała się talentem kompozytorskim, serwując nam zwyczajowo ograniczony zestaw motywów, brzmień i aranżacji.
Fani serialu zapytają w gniewie, czy tu w ogóle jest coś co szanownemu recenzentowi się podoba? Cóż, kilka razy się przy tym anime roześmiałem, było kilka odcinków w drugiej połówce, po których czekałem niecierpliwie na następny, ale im dalej, tym było z tym gorzej, a ostatni odcinek odebrał mi wszelkie złudzenia co do wartości tego serialu. Jednak fanom gatunku mahou shoujo anime to raczej się spodoba. Nie jest wyjątkowe pod względem fabularnym i wykonawczym, ale też sporo mu brakuje, żeby nazwać go beznadziejnym.
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Ai Shimizu | Mikoto Minagi |
| Mai Nakahara | Mai Tokiha |
| Saeko Chiba | Natsuki Kuga |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Akiko Kimura | Youko Sagisawa |
| Akira Ishida | Nagi Homura |
| Junko Iwao | Akane Higurashi |
| Kikuko Inoue | Yukariko Sanada |
| Kiyomi Asai | Miyu Greer |
| Mamiko Noto | Yukino Kikugawa |
| Mitsuki Saiga | Chie Harada |
| Naomi Shindoh | Shizuru Fujino |
| Ryoka Yuzuki | Haruka Suzushiro |
| Ryoko Shintani | Aoi Senou |
| Sakura Nogawa | Shiho Munakata |
| Sanae Kobayashi | Akira Okuzaki |
| Tomokazu Seki | Yuuichi Tate |
| Toshihiko Seki | Reito Kanzaki |
| Yugo Takahashi | Takumi Tokiha |
| Yukana Nogami | Fumi Himeno, Mashiro Kazahana |
| Yukari Tamura | Midori Sugiura |
| Yuko Miyamura | Alyssa Searrs |
| Yuuka Nanri | Nao Yuuki |
| Akio Suyama | Sakomizu Kaiji-sensei |
| Kinryuu Arimoto | Joseph Glea |
| Shinichirō Miki | Ishigami-sensei |
| Yūji Ueda | Masashi Takeda |