Menu

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Ocena recenzenta

 

Zespół redakcyjny

 

Podobne anime

 

Reklama

 

Dane podstawowe

 

Kaleido Star


» カレイドスター (JAP)

 
Kaleido Star

16-letnia Sora od dziecka marzy o zostaniu gwiazdą cyrkową w Kaleido Stage. Spóźnia się na casting i naraża się gwieździe sceny Layli Hamilton. Mimo tego dostaje szansę. Jednak droga do sławy nie jest usłana różami. Nie będzie to jednak problemem dla Sory, która potrafi ciężko pracować i nigdy się nie poddaje dążąc do celu.

 
Produkcja
Serial TV
Premiera
3.04.2003
Ocena redakcji7.25
(brak ograniczeń wieku)
brak ograniczeń wieku
 
Użytkownicy
ocena
fragmentu
ocena
całości
?.??
?.??
Zaloguj się, aby móc oceniać.
 
odcinki 51 x 25 min - łącznie 1275 min
przypisania dramat, shōjo
produkcjaTV Tokyo, MediaNet
animacjaGONZO, G&G Entertainment
ta recenzja Dark Rael   (27.02.2006) Ocena:   OcenaOcenaOcenaOcenaOcena   6.50
 
ANN AnimeNfo AnimeDB Anime Planet Tanuki Anime Lyrics Anime Wallpapers
 

Recenzja

 

Do tego anime podchodziłem z dużą ostrożnością, ponieważ na studiu, które go wyprodukowało zawiodłem się już parokrotnie. Znając tematykę „Kaleido Star” pomyślałem złośliwie w duchu, że tu sobie panowie z Gonzo nie porenderują, wręcz przeciwnie akrobacje cyrkowe, które będą wymagały bardzo starannej animacji, zmuszą ich do ciężkiej pracy manualnej i być może ten serial pokaże wreszcie na co ich stać bez komputerowej animacji 3D.

Pozostawała jednak kwestia scenariusza, którą Gonzo również wielokrotnie zaniedbywało, ale czy można popsuć scenariusz anime napisany na podstawie schematu: „Masz marzenie, ciężko pracuj, a się spełni”?

Szesnastoletnia Sora Naegino ma marzenie. Od dzieciństwa, kiedy wraz z nieżyjącymi rodzicami zobaczyła przedstawienie cyrkowe w amerykańskim Kaleido Stage, pragnęła zostać gwiazdą tej sceny. Nadszedł właśnie czas, kiedy wiek pozwolił jej ubiegać się o przyjęcie do wymarzonego cyrku. Specjalnie w tym celu przylatuje z Japonii na casting, ale od samego początku nie wszystko idzie tak jak sobie zaplanowała. Spóźnia się na próbę, jest sprawczynią małego wypadku, naraża się wielkiej gwieździe Kaleido Stage Layli Hamilton, ale mimo to jeden człowiek widzi w niej potencjał. Dyrektor cyrku Carlos Eido ma przeczucie, że kiedyś ludzie będą przychodzić do cyrku wyłącznie z jej powodu...

Sora zostaje przyjęta do szkoły, gdzie trenując pośród obecnych gwiazd sceny będzie się przygotowywać do pierwszych występów. Jednak droga do zostania gwiazdą Kaleido Stage jest kręta i wyłącznie pod górę. Nie będzie to jednak problemem dla energicznej dziewczyny, będącej chodzącą dobrocią, zmieniającą wszystkich wokół na lepsze, która nigdy się nie poddaje dążąc do celu. I nie będzie w osamotnieniu kroczyć na szczyt. Już pierwszego wieczora poznaje tajemniczego błazna, który przedstawia się jako ‘duch sceny’. Ukazuje się tylko osobom wybranym przez scenę do wykonania czegoś, co nazywa się mistycznym aktem. Będzie pomagał naszej bohaterce dobrym słowem, trafnym horoskopem, a przeszkadzał notorycznymi próbami podejrzenia w kąpieli dowolnej z młodych artystek cyrkowych. Pod okiem Sory ciężko odczuje na własnej skórze, że tak nie wolno...

Tego samego dnia przyjęto do cyrku Annę i Mię, które wraz z Sorą staną się przyjaciółkami pomagającymi sobie i podtrzymującymi na duchu w ciężkich chwilach. Marzeniem Anny, jako córki komika jest wprowadzenie do przedstawień cyrkowych humoru, Mia natomiast pragnie, aby było w nich więcej dramatyzmu. Sora ma także przyjaciela w Kenie Robinsie, który zajmuje się w Kaleido Stage sprawami organizacyjnymi. Jego pragnieniem było zostanie artystą cyrkowym, niestety jego słabe serce wyklucza taką możliwość. Ken bardzo lubi Sorę i robi dla niej wszystko co może, aby osiągnęła swój cel. Nigdy jednak nie udaje mu się znaleźć okazji do wyznania jej swych uczuć.

Znajdą się także osoby nieprzychylne naszej bohaterce. Idolka Sory Layla Hamilton w krótkim czasie przekona dziewczynę, jak trudny zawód sobie wybrała. Pojawi się też rywalka w osobie bardzo pewnej siebie May Wong oraz strasznie wymagający partner, stosujący piekielne metody treningowe, wymagane do osiągnięcia celu, do którego dąży Sora. A nie będzie łatwo. Po drodze, wśród sukcesów czeka ją wiele trudnych chwil, niepowodzeń i łez. Czy wystarczy jej siły, woli i odwagi, aby sprostać wyzwaniu i stać się Kaleido Star...?

Autorem pomysłu „Kaleido Star” jest jeden z reżyserów i twórców „Sailor Moon” – Junichi Sato, który podobno od lat chciał zrobić ten serial, jednak nigdy nie potrafił znaleźć pieniędzy, potrzebnych na staranną animację akrobacji cyrkowych. W końcu międzynarodowa kooperacja dwóch studiów animacyjnych pozwoliła mu ten projekt zrealizować.

Muszę przyznać, że jak na serial telewizyjny animacja rzeczywiście robi wrażenie. Poza dosłownie kilkoma scenami w pierwszym sezonie, które raziły sztucznością, reszta stoi na bardzo przyzwoitym poziomie. Animatorzy nie byli także oszczędni i nie ma się wrażenia, że pracochłonne animacje akrobacji są uszczuplone do niezbędnego minimum. Pojawiają się bowiem dosyć często. Serial cieszy oczy bajeczną kolorystyką i dosyć bogatą scenografią, przy czym dopracowane scenografie pojawiają się podczas przedstawień cyrkowych, w których bohaterowie serialu występują, natomiast prezentują się ubogo w pozostałych momentach.

Renderingi pojawiają się tu i ówdzie, zazwyczaj są to budynki i scenografie zewnętrzne, ale, choć proste nie niszczą ogólnego, pozytywnego wrażenia względem oprawy graficznej. Całość odrobinę psuje notorycznie stosowany efekty mgły, co mnie osobiście nie odpowiada, tym bardziej, że w większości przypadków jego zastosowanie było całkowicie zbędne. Jakość wykonania podnosi się lekko w drugim sezonie, następuje także delikatny lifting twarzy niektórych bohaterów.

Jeśli już jesteśmy przy projekcie postaci, to przyznam, że nie do końca mnie on przekonuje. Cieszy natomiast pomysłowość twórców przy tworzeniu wszelkiego rodzaju strojów przeznaczonych dla postaci występujących w przedstawieniach.

Dźwiękowo też jest nieźle. Barwna i melodyjna orkiestrowa ścieżka dźwiękowa świetnie pasuje do charakteru przedstawień cyrkowych, jakie mamy okazję podziwiać. Piosenki mniej mi się podobały, ale biorąc pod uwagę to, iż docelową widownią tego serialu będą kilkunastolatki, piosenki te powinny akurat trafić w ich gusta.

Technicznie i artystycznie Gonzo zdało egzamin. Ze scenariuszem i fabułą także jest nieźle. Należy oczywiście zaznaczyć, że „Kaleido Star” do anime oryginalnych i nieprzewidywalnych nie należy. Wykorzystanie schematu „masz marzenie, ciężko pracuj, a się spełni” widać na każdym kroku i nie ma się wątpliwości jakie będzie zakończenie. Jednak nie można powiedzieć żeby serial był monotonny. Przez pięćdziesiąt odcinków wiele się dzieje. Początkowe obawy, o to, że jeśli wszystko będzie się rozgrywać wokół jednego miejsca i tematu to serial bardzo szybko stanie się nudny, nie sprawdzają się. Kiedy pewien element fabuły ma się stać nużący, scenarzyści wymyślają jakiś inny element, zmieniają na kilka odcinków miejsce akcji, pojawiają się jakieś nowe postacie i zawsze coś się dzieje. Wszystko to okraszone jest odrobiną dramatu i humoru sytuacyjnego, choć ten nie zawsze śmieszy.

Serial ma ciepłą, familijną atmosferę i ogląda się go z przyjemnością, o ile ktoś lubi anime robione według powyższego schematu. Czy jest przesłodzony? Może troszeczkę, ale w porównaniu z innymi anime tego gatunku jego poziom jest całkiem rozsądnie wyważony. Myślę, że jak na pomysł tego typu, wyciągnięto z niego naprawdę sporo i należy zauważyć, iż uczyniono to bez potrzeby wprowadzania elementów magicznych, nadprzyrodzonych i Bóg wie jakich jeszcze, co dziś zdarza się naprawdę rzadko.

Znajdziemy jednak dziury w scenariuszu, głównie w zakresie łamania praw fizyki i to nie tylko w odniesieniu do ‘dziwnej’ grawitacji, ale także innych podstawowych praw fizyki. Niektóre postacie nie są prowadzone zbyt konsekwentnie. Jedna z nich ni stąd ni zowąd z postaci życzliwej staje się zapalczywym głównym bohaterem negatywnym, dokładnie w momencie kiedy fabuła wymagała ożywczej odmiany. Zapewne znaleźć by można więcej uchybień, ale serial jest na tyle miły, że na rzeczy tego typu łatwo przymyka się oko.

Ostatecznie „Kaleido Star” zrobiło na mnie pozytywne wrażenie. Nie jest to anime oryginalne, wiele mu brakuje do tego, aby go nazwać serialem wyjątkowym, ale biorąc pod uwagę zamysł twórcy, gatunek i wiek odbiorców, to wszystko jest na swoim miejscu. Jednym zdaniem jest to dobry kawałek kina familijnego, które bawi, uczy i jest dobrze wykonane.

 

Komentarze

 

Przykładowe kadry

 

Odnośniki związane z tematem

 

Twórcy

Funkcja Imię i nazwisko
Reżyseria Junichi Sato, Yoshimasa Hiraike
Scenariusz Miharu Hirami, Reiko Yoshida, Rika Nakase, Tsukasa Kajiro
Muzyka Mina Kubota
Twórca oryginału Junichi Sato
Projekt postaci Fumitoshi Oisaki, Hajime Watanabe
Scenografia Junichiro Nishikawa
Reżyseria animacji Fumitoshi Oisaki, Hajime Watanabe
Reżyseria dźwięku Yota Tsuruoka
Wykonanie piosenek Chihiro Yonekura, R.o.r-s, SOPHIA, Sugar
 

Obsada

W rolach głównych
 
Imię i nazwisko Postać
Ryou Hirohashi Sora Naegino
Mai Nakahara May Wong
Sayaka Ohara Layla Hamilton
Takahiro Sakurai Leon Oswald
W pozostałych rolach
 
Imię i nazwisko Postać
Akeno Watanabe Anna Heart
Aya Hisakawa Sarah Dupont
Chinami Nishimura Mia Guillem
Etsuko Kozakura Jonathan (foka)
Fumiko Orikasa Marion
Hiro Shimono Ken Robbins
Kaori Mizuhashi Rosetta Passel
Keiji Fujiwara Karlos Eido
Susumu Chiba Yuri Killian
Takehito Koyasu Fool (błazen)
Unshou Ishizuka Policjant
Chiemi Chiba Lucy
Emi Shinohara Midori Naegino
Hidenari Ugaki Chikara Naegino, Tsuyoshi Naegino
Kotono Mitsuishi Kathy
Kouji Ishii Jack Baron
Megumi Toyoguchi Manami
Mitsuo Senda Kenneth
Miyuki Sawashiro Sophie
Youko Matsuoka Sherryl
Yu Abiru Charlotte
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn