Menu

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Ocena recenzenta

 

Zespół redakcyjny

 

Podobne anime

 

Reklama

 

Dane podstawowe

 

Tsubasa Chronicle


» Tsubasa: Reservoir Chronicle (ANG)

» ツバサ・クロニクル (JAP)

 
Tsubasa Chronicle

Shaoran to młody archeolog, który bada tajemnicze ruiny. Od dziecka przyjaźni się z księżniczką Sakurą. Pewnej nocy traci ona pamięć wskutek działań złego maga, który chciał uzyskać jej moc. Shaoran, Sakura, wojownik Kurogane oraz mag Fai udają się w niebezpieczną podróż po utracone wspomnienia księżniczki.

 
Produkcja
Serial TV
Premiera
9.04.2005
Ocena redakcji5.98
(brak ograniczeń wieku)
brak ograniczeń wieku
 
Użytkownicy
ocena
fragmentu
ocena
całości
5.00 (3)
?.??
Zaloguj się, aby móc oceniać.
 
odcinki 26 x 25 min - łącznie 650 min
przypisania przygoda, fantasy, nadprzyrodzone, pojedynki, shōnen
produkcjaNHK
animacjaBee Train, Production I.G
związane Cardcaptor Sakura   (1998)  -  nawiązanie
Chobits   (2002)  -  nawiązanie
X (1996)   (1996)  -  nawiązanie
X   (2001)  -  nawiązanie
ta recenzja Dark Rael   (16.12.2005) Ocena:   OcenaOcenaOcenaOcenaOcena   6.25
 
ANN AnimeNfo AnimeDB Anime Planet Tanuki Anime Web Turnpike Anime Wallpapers
 

Recenzja

 

Na piętnastolecie istnienia grupy CLAMP jej członkinie postanowiły zrobić coś, co zawsze chciały zrealizować. Stworzyć mangę, w której spotkają się postacie ze wszystkich dotychczasowych wydawnictw grupy. Można powiedzieć, że w ten sposób powróciły do korzeni, kiedy jako amatorskie kółko wydawały doujinshi, w których często wykorzystuje się postacie ze znanych produkcji. Niestety „Tsubasa Chronicle” po doujinshi odziedziczyło także takie wady, jak niezbyt ciekawy pomysł i niska jakość fabuły. Wielbicielom grupy to jednak nie przeszkodzi, zobaczą tu bowiem wiele lubianych postaci, powstałych w ciągu piętnastoletniej kariery CLAMPu.

Zanim jednak przejdę do fabuły, napiszę słów kilka o pomyśle, od którego serial ten wziął początek. W 2003 roku grupa rozpoczęła publikowanie w odcinkach mangi „XXXHOLiC” w czasopiśmie „Young Magazine”. Opowiada ona dzieje chłopca z pewnym spirytualistycznym problemem. Trafia on do dziwnego sklepu, którego właścicielka imieniem Yuuko proponuje mu rozwiązanie tej przypadłości. Najpierw jednak musi to u niej odpracować. Yuuko jest wiedźmą, spełniającą życzenia klientów, których przywodzi do niej przeznaczenie, ale w zamian żąda od nich czegoś równie cennego. Yuuko nie jest taką zwyczajną wiedźmą, potrafi przenosić się do równoległych wszechświatów, o których wie wszystko.

Chłopiec pracuje więc dla Yuuko i jest świadkiem odwiedzin bardzo różnych klientów z innych światów. Pewnego dnia trafiają do niej syn archeologa Shaoran wraz z księżniczką Sakurą... Tu rozpoczynają się dzieje „Tsubasa Chronicle”, bowiem w tym samym tygodniu, w którym w „Young Magazine”ukazał się ów rozdział „XXXHOLiC”, w piśmie „Shounen Magazine” rozpoczęto publikację nowej serii. Od tamtej pory obie mangi wydawane są równolegle i niejednokrotnie przeplatają się ze sobą. Pomysłem ogólnym było przedstawienie jednej historii z dwóch punktów widzenia, co – należy przyznać – było ciekawym posunięciem. Obie produkcje mają różny klimat i są przeznaczone dla różnych grup wiekowych: „XXXHOLiC” jest skierowany do starszej młodzieży, natomiast „Tsubasa Chronicle” do młodszej.

Głównym bohaterem serialu jest Shaoran – przybrany syn pewnego archeologa, który przybył tu kilka lat temu, aby zbadać tajemnicze ruiny, znajdujące się nieopodal pałacu królewskiego. Nastoletni chłopiec teraz kontynuujący dzieło zmarłego ojca, od dziecka przyjaźni się z miłą, dbającą o innych i zawsze uśmiechniętą księżniczką Sakurą. Po kilku latach przyjaźni stali się bardzo bliskimi przyjaciółmi. Nikt jednak nie przeczuwał, że w księżniczce drzemała moc, pozwalającą na przemieszczanie się w czasie i przestrzeni, która dzięki owym ruinom miała zostać wyzwolona. Sakura wzywana tajemniczym głosem znalazła się w ruinach, gdzie tajemnicza moc ujawniła się. Księżniczce wyrosły skrzydła. Shaoran, kiedy zauważył, że jego przyjaciółka jest wchłaniana przez ołtarz, wyrwał ją stamtąd, lecz wtedy pióra z jej skrzydeł uleciały w powietrze, a ona straciła przytomność...

W tym momencie w królestwie pojawili się mroczni rycerze pewnego czarnoksiężnika, który chciał posiąść moc Sakury. Nadworny kapłan, widząc co się święci, wysłał Shaorana i księżniczkę do jedynej osoby, mogącej ją uratować. Stanęli przed wiedźmą Yuuko, a wraz z nimi dwóch innych potrzebujących. Kurogane, niezbyt uprzejmy wojownik, który w walce pokonał już wszystkich najsilniejszych w swoim świecie, wciąż był głodny kolejnych zwycięstw, dlatego pani jego królestwa wysłała go, aby rozrabiał gdzie indziej. Obok niego pojawił się młody, wiecznie szczerzący zęby czarodziej Fai, który zmuszony był do ucieczki z jeszcze innego królestwa, po sabotażu wykonanym na jego władcy. Wiedźma od razu wiedziała, czemu wizyta tej trójki miała służyć: Kurogane chciał wrócić do domu (żeby porachować kości księżniczce Tomoyo za posłanie go do diabła, a raczej do diablicy), w zamian za co Yuuko zabrała mu katanę; Fai chciał na odwrót, nigdy nie trafić do królestwa, z którego uciekł – jemu wiedźma odebrała czary. Za to Shaoran miał większy problem. Wraz z piórami księżniczki, które rozsypały się po wszystkich wymiarach, Sakura utraciła duszę i miała zginąć jeśli jej nie odzyska. Yuuko była nieustępliwa: w zamian za możliwość zdobycia piór postanowiła odebrać Sakurze wszystkie wspomnienia związane z Shaoranem...

Kurogane, Fai, Shaoran i Sakura w towarzystwie gadatliwej maskotki imieniem Mokona, dającej drużynie możliwość przemieszczania między wymiarami i odnajdywania kolejnych piór księżniczki, wyruszyli w długą podróż, podczas której spotkają mnóstwo ciekawych postaci i będą musieli zmierzyć się z wieloma, trudnymi do rozwiązania problemami, wymagającymi współdziałania całej grupy.

Do serialu zabierałem się z nadzieją, że będę miał do czynienia z kolejną solidną opowieścią grupy CLAMP. Początkowe, dość wysokie, oczekiwania szybko zmieniły się w zawód. Sądziłem, że wrzucając do twórczego kotła postacie znane z uniwersum CLAMP, cztery panie zbudują jakiś solidny świat i powierzą im jakiś ciekawy wątek przewodni. To co zobaczyłem, było historyjką wymyśloną naprędce, od której wiało amatorszczyzną, przynajmniej w porównaniu z takimi produkcjami, jak „Cardcaptor Sakura” czy „X”. Wątek główny, czyli odebranie Sakurze pamięci i odnajdywanie kolejnych piór, jest nieoryginalny i nieciekawy. Pełno tu shounenowych pojedynków z dziwacznymi, często dziecinnymi jegomościami. Autorki nie ustrzegły się także kilku dziur w scenariuszu.

Humor z początku zupełnie nie śmieszył, Mokona, poprzez którą próbowano go przemycać, nie była przekonująca, wydawała się przesłodzonym, mizernym zastępstwem Kero z „Card Captor Sakura”. Sama księżniczka, z powodu utraty pamięci, stała się nudnym duchem dawnej Sakury. Zrobiono z niej bohaterkę bez wad i przez to straciła cały swój urok. To samo zrobiono z Shaoranem, odebrano mu wszelkie dylematy i wyznaczono prostą ścieżkę do celu. Postacie drugoplanowe w osobach Kurogane i Faia okazały się nad wyraz nieoryginalne i zrobione bez żadnej konkretnej wizji. To typowa para: wesołek + gbur, których wzajemne interakcje miały na celu zapewniać tej historii rozluźnienie atmosfery.

Do połowy serialu miałem wrażenie, że oglądam coś, co było zrobione na siłę i kompletnie bez pomysłu. Kolejne światy i przygody były nieciekawe. Do szału doprowadzały mnie sztuczne dłużyzny, mające na celu dociągniecie odcinków do wyznaczonych rozmiarów, oraz przydługie przypomnienia tego, co zdarzyło się do tej pory. Jednym słowem nuda. Jednak po kilkunastu odcinkach, kiedy przyzwyczaiłem się do bohaterów w ich nowych wcieleniach, polubiłem tę historię i postacie w niej występujące. Fabuła jakby nabrała kolorów, weszła na odpowiedni tor, a z chwilą wejścia w finałowy rozdział, zaczęły się wyłaniać ciekawsze pomysły i można było powiedzieć, że ma to ręce i nogi. Nawet nieciekawie zapowiadająca się Mokona zaczęła bawić, a duet wesołek/gbur wreszcie potrafił rozśmieszyć. Księżniczka, odzyskując kolejne skrawki pamięci, zaczęła bardziej przypominać Sakurę sprzed lat, aczkolwiek nadal była święta do bólu i nie tak żywa – z drugiej strony nie odzyskała jeszcze wszystkich wspomnień. Na to jednak musimy poczekać do drugiego sezonu...

Przyjrzyjmy się nieco wykonaniu serialu. Rolę twórcy powierzono Koichiemu Mashimo, który reżyserował dwa dosyć znane seriale animowane, mianowicie „Noir” i „Hack Sign”. Skojarzenia z tym ostatnim tytułem widoczne są na pierwszy rzut oka. Podobne tła, ta sama pastelowa kolorystyka, lekko podobny projekt postaci i niestety muzyka. Mashimo i studio Bee Train korzysta z usług tylko jednego kompozytora. Jest nią Yuki Kajiura, która od lat raczy nas identycznymi aranżacjami i tylko lekko zmienionymi kompozycjami. Ta sama muzyka od lat zniechęcić może nawet tych mniej wybrednych. Pod względem graficznym serialowi niewiele można zarzucić, scenografie są staranne i dosyć szczegółowe, kolorystyka bardzo przypadła mi do gustu, choć zdarzały się momenty, w których ubarwienie świata było co najmniej dziwne. Animacja także nie należy do przeciętnych. Jedynie proporcje ciał bohaterów mogą budzić wątpliwości, zbyt cienkie ręce i nogi w stosunku do reszty ciała nie każdemu mogą się spodobać, ale taki już styl grupy CLAMP, do którego tak naprawdę nie jest się trudno przyzwyczaić.

Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że mimo sympatycznych postaci i pewnej przyjemności płynącej z oglądania, serial ten do bardzo udanych nie należy. Moim zdaniem jest to CLAMP drugiej kategorii i nie można go postawić obok takich produkcji, jak „Chobits”, „Cardcaptor Sakura” czy „X”. Nie ma się jednak czemu dziwić, zorganizowanie świata, w którym w sensowny sposób mogłyby się spotkać postacie ze wszystkich wydawnictw CLAMP, było zadaniem bardzo trudnym i, co widać na przykładzie tego serialu, nie do końca wykonalnym.

 

Komentarze

 

Przykładowe kadry

 

Odnośniki związane z tematem

 

Twórcy

Funkcja Imię i nazwisko
Reżyseria Koichi Mashimo
Scenariusz Hiroyuki Kawasaki
Scenopis graficzny Hiroshi Morioka, Koichi Mashimo, Kōji Sawai, Masaya Kawa, Tomoyuki Kurokawa
Muzyka Yuki Kajiura
Twórca oryginału CLAMP
Projekt postaci Minako Shiba
Scenografia Shin Watanabe
Reżyseria animacji Kaori Higuchi, Minako Shiba, Takao Takegami, Tomoaki Kado, Yukiko Ban
Efekty dźwiękowe Sho Urahata
Teksty piosenek h's, Kinya Kotani
Kompozycja piosenek h-wonder, Nieve
Wykonanie piosenek Kaori Oda, Kinya Kotani, Maaya Sakamoto, Yui Makino
 

Obsada

W rolach głównych
 
Imię i nazwisko Postać
Daisuke Namikawa Fai
Mika Kikuchi Mokona
Miyu Irino Shaoran
Tetsu Inada Kurogane
Yui Makino Sakura
W pozostałych rolach
 
Imię i nazwisko Postać
Akiko Hiramatsu Arashi
Akio Suyama Sorata
Kouki Miyata Yukito
Maaya Sakamoto Tomoyo
Shinichirō Miki Touya
Ai Shimizu Sumomo
Chieko Honda Chitose
Chiemi Chiba Yuzuriha Nekoi
Fujiko Takimoto Masayoshi Saitou
Hiroki Touchi Seishirou
Hiroshi Kamiya Keefer
Hisayo Mochizuki Primera
Jun Fukuyama Watanuki
Junko Minagawa Ryuuoh
Kaori Nazuka Chii
Kazuhiro Nakata Fei Wong Reed
Marika Hayashi Erii
Masaki Terasoma Grosum
Masako Katsuki Kishim
Megumi Toyoguchi Charme
Nobuyuki Hiyama Shougo
Noriko Shitaya Kotoko
Rie Kanda Urzędniczka
Saeko Chiba Oruha
Sanae Kobayashi Xing Huo
Sayaka Ohara Yuuko
Shirou Ishimoda Shiyuu Kusanagi
Shizuka Itou Chun Hyang
Sumi Shimamoto Emeraude
Toshiharu Sakurai Kanio
Yuko Kaida Souma
Yuriko Yamaguchi Chen Hyang
Yuu Asakawa Caldina
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn